Interpelacja nr 9359

Interpelacja w sprawie licznego i niekontrolowanego gromadzenia się obcokrajowców różnej narodowości na terenie i w obiektach wojskowych udostępnionych Prawosławnemu Ordynariatowi Wojska Polskiego i cerkwi w Warszawie, co stwarza realne zagrożenie dla bezpieczeństwa Sił Zbrojnych RP

Adresat: minister obrony narodowej

Data wpływu: 2025-04-17

W skrócie

Poseł wyraża zaniepokojenie niekontrolowanym napływem obcokrajowców na teren obiektów wojskowych udostępnionych Prawosławnemu Ordynariatowi Wojska Polskiego w Warszawie, co stwarza zagrożenie dla bezpieczeństwa Sił Zbrojnych RP. Pyta ministra obrony narodowej o szereg kwestii związanych z nadzorem nad ordynariatem i obecnością obcokrajowców, sugerując nieprawidłowości i potencjalne zagrożenia.

Opis wygenerowany automatycznie na podstawie danych Sejmu RP · jak powstają opisy AI

Treść interpelacji

Funkcjonowanie i działalność ordynariatów i świątyń wojskowych utrzymywanych z budżetu Ministerstwa Obrony Narodowej uznać należy za bardzo słuszne, a nawet godne – jednakże pod warunkiem, że są one użytkowane zgodnie z ich przeznaczeniem, a ich działalność nie stoi w sprzeczności z polskim porządkiem prawnym.

Przez dziesięciolecia starań środowisk wojskowych wyznania prawosławnego przy wydatnym wsparciu obecnego zwierzchnika Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego metropolity Sawy – generała brygady, który wojsko zna, rozumie i bardzo szanuje polscy żołnierze wyznania prawosławnego doczekali się swojej świątyni.

Ma ona siedzibę przy ul. Hynka 2 w Warszawie. Powstała na terenie wydzielonym z Pułku Reprezentacyjnego Wojska Polskiego i graniczy z dwoma ważnymi jednostkami wojskowymi, a plac cerkiewny i ordynariat odgrodzony jest od nich cienką siatką.

Cerkiew i ordynariat tworzą jedną całość. Całość obiektów i ich wyposażenie utrzymywane są w 100% z budżetu MON.

Prawosławnego ordynariusza wojskowego mianuje i zwalnia minister obrony narodowej.

Wszyscy kapelani tam zatrudnieni są oficerami Wojska Polskiego i podlegają wszystkim regulacjom, które obowiązują wszystkich żołnierzy Wojska Polskiego.

Funkcjonowanie Prawosławnego Ordynariatu Wojska Polskiego reguluje ściśle ustawa o stosunku Państwa do Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego w rozdziale „Duszpasterstwo wojskowe” oraz statut, w oparciu o które to dokumenty, po otrzymaniu uwierzytelnionej urzędowo kserokopii z Wojskowego Biura Historycznego w Warszawie, opieram swoją interpelację. Od dłuższego czasu napływają do mnie i do mojego biura poselskiego bardzo niepokojące, wręcz niewiarygodne, informacje o niebezpiecznych sytuacjach stwarzanych na wskazanych powyżej obiektach przez obecnego proboszcza cerkwi (pułkownika) i jedną z pracownic cywilnych ordynariatu.

Wszedłem w posiadanie wiedzy na podstawie dostarczonej mi do wglądu licznej dokumentacji oraz zdjęć opatrzonych konkretnymi datami, a także na podstawie informacji otrzymanych od żołnierzy wyznania prawosławnego pełniących czynną zawodową służbę wojskową, niektórych żołnierzy zawodowych z sąsiadujących z cerkwią i ordynariatem jednostek wojskowych, jak i kilku osób cywilnych. Jednakże wstrząsnęła mną informacja bezpośrednio do mnie skierowana od osoby cywilnej, niebędącej wyznania prawosławnego i nigdy nieodbywającej służby wojskowej.

Osoba ta poinformowała, że podczas robót związanych z wymianą kanalizacji na placu cerkiewnym i mimo widocznych zakazów wstępu na ten teren, wobec otwartej na czas nabożeństwa i pozostającej bez jakiejkolwiek kontroli bramy wjazdowej, mogła swobodnie poruszać się po całym terenie placu cerkiewnego, bardzo dokładnie zlustrować teren i obiekty sąsiadującej z ordynariatem jednostki wojskowej, posiąść wiedzę, kiedy i o jakich porach pracownik ochrony odbija kartę w czytniku i gdzie się udaje, a nawet swobodnie porozmawiać z niektórymi żołnierzami zza cienkiego ogrodzenia i ich sfotografować.

Osoba ta stwierdziła, że gdyby chciała, mogłaby swobodnie coś tam wrzucić, podłożyć lub pozostawić.

Stwierdziła także, że jest to dogodne i spokojne miejsce, aby na placu cerkiewnym, jeśli się chce, wypić alkohol.

Osoba ta, w obecności osoby trzeciej, o powyższych zdarzeniach ze swoim udziałem poinformowała telefonicznie dyżurnego operacyjnego centrali Służby Kontrwywiadu Wojskowego.

To mną wstrząsnęło!

Na podstawie przedłożonych i okazanych mi na potwierdzenie wiarygodności tych faktów i zdarzeń dokumentów ustaliłem, że o powyższych zdarzeniach informowani byli kolejno: były sekretarz stanu w Ministerstwie Obrony Narodowej, były komendant główny Żandarmerii Wojskowej, były szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego i były szef Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego w zakresie właściwości działania tych organów – którym przekazane zostały także dane żołnierzy i wspomnianej osoby cywilnej, a także osób cywilnych, które nie są uprawnione do przebywania na tym terenie i w tych obiektach.

Informacja skierowana była także do prezesa Najwyższej Izby Kontroli w zakresie nieprawidłowości w wykorzystywaniu obiektów i wyposażenia wojskowego niezgodnie z przeznaczeniem.

Ostatnio zaś poinformowany został minister sprawiedliwości – prokurator generalny.

Poinformowano mnie, iż do ordynariatu przybywali często oficerowie Służby Kontrwywiadu Wojskowego z ostrzeżeniami, a nawet umieszczone są plansze SKW z ostrzeżeniami.

Wobec faktu, że żadna formalnie skierowana informacja żadnego skutku nie odniosła, przeciwnie, proceder się nasila, kieruję do Pana Ministra Obrony Narodowej pytania z prośbą o ustosunkowanie się do poniższych kwestii, zaznaczając jednocześnie, że przy niektórych stwierdzeniach posługiwać się będę cytatami otrzymanych informacji:

Czy zaprezentowane powyżej sytuacje przedstawiane były Panu Ministrowi Obrony Narodowej przez organy i służby, o których wspomniałem na wstępie interpelacji i czy Pan Minister posiadał jakąkolwiek wiedzę o tych faktach i zdarzeniach?

Proszę Pana Ministra o podjęcie wszystkich niezbędnych działań prawem przewidzianych – co nie wymaga absolutnie żadnych nakładów finansowych – w celu niezwłocznego uspokojenia, ucywilizowania i spowodowania rzeczywistej ochrony terenów i obiektów wojskowych przy ul. Hynka 2 w Warszawie, a przybywającym do świątyni żołnierzom wyznania prawosławnego przywrócić godność i szacunek.

W sytuacji opisanej powyżej, prawosławna cerkiew wojskowa nie spełnia oczekiwań środowiska wojskowego i jest ona jedynie miejscem zatrudnienia kapelanów wojskowych i żołnierzy zatrudnionych w ordynariacie. Wobec zakorzenionych zwyczajów i postępowań mogących skutkować groźnymi następstwami, szczególnie w obecnej sytuacji geopolitycznej obecny prawosławny ordynariusz wojskowy, pełniący jednocześnie trzy funkcje, i obecny proboszcz zainteresowani są jedynie promowaniem siebie na salonach – nie będą ani w stanie, ani zainteresowani przeprowadzeniem jakichkolwiek działań naprawczych.

Inne interpelacje: Zbigniew Sosnowski

Wszystkie interpelacje →

Czym jest interpelacja? · Najnowsze interpelacje · Tematy interpelacji