Interpelacja w sprawie Grupy Azoty SA
Data wpływu: 2026-04-08
Co to jest interpelacja? To formalne pytanie posła do organu władzy (np. ministra) w konkretnej sprawie publicznej.
Przeglądaj też tematy interpelacji, profile posłów i druki sejmowe.
Posłanka Anna Pieczarka wyraża zaniepokojenie planami przeniesienia siedziby Grupy Azoty SA z Tarnowa do Warszawy, które zasugerował prezes spółki, oraz domaga się jasnej deklaracji od rządu i zarządu Grupy Azoty, że Tarnów pozostanie siedzibą firmy. Pyta również o plan naprawczy i pomocowy rządu dla konsorcjum.
HTML źródłowy dostępny także bez JavaScript
Interpelacja w sprawie Grupy Azoty SA Interpelacja nr 16443 do ministra aktywów państwowych w sprawie Grupy Azoty SA Zgłaszający: Anna Pieczarka Data wpływu: 08-04-2026 Związki zawodowe działające w będącej w trudnej sytuacji finansowej (nie ze swojej winy) Grupie Azoty w Tarnowie mówią głośne – NIE w sprawie ewentualnego przeniesienia siedziby chemicznego giganta do Warszawy. Skąd takie informacje? Trzeci w ostatnich kilku miesiącach prezes spółki Marcin Celejewski, który wziął udział w posiedzeniu sejmowej Komisji do Spraw Energii, Klimatu i Aktywów Państwowych, wskazał na to w swojej wypowiedzi.
Sugerował również, że Tarnów jest „kulą u nogi” całego konsorcjum. Głośny sprzeciw wobec traktowania w ten sposób tarnowskiej spółki o historycznym i strategicznym znaczeniu dla wspomnianego koncernu wyrażono podczas konferencji prasowej, w której także uczestniczyłam.
W tym miejscu warto wspomnieć słowa szefa NSZZ „Solidarność” w Grupie Azoty SA Artura Jasińskiego, który podkreśla, że ceną konsolidowania w Tarnowie branży chemicznej, czyli ratowania przed upadkiem Polic i Kędzierzyna, jak również obrony przed wrogim przejęciem Puław przez rosyjski Acron była przed laty realizacja mocno odczuwalnego dla całej załogi systemu oszczędnościowego w Tarnowie. - To tutaj realizowano najmniejsze inwestycje wśród kluczowych spółek grupy, to tu pracownicy otrzymywali najniższe wynagrodzenia za najwyższy czas pracy. Wystąpienie prezesa na komisji to zdeptanie Tarnowa, spółki, która płaci mu pensję! - podkreślał.
Protestujących wspiera również starosta tarnowski Jacek Hudyma. W związku z powyższym, od premiera, ministra i zarządu Grupy Azoty SA oczekuję pilnej i jasnej deklaracji dotyczącej strategii rozwoju największego w Polsce i jednego z największych w Europie chemicznych konsorcjów o tym, że Tarnów pozostanie jego siedzibą! Jednocześnie proszę o naglącą odpowiedź na zawarte w niniejszej interpelacji poniższe pytania: Czy pewne jest, że to Tarnów pozostanie siedzibą całej Grupy Azoty SA? Jakie działania rządu przewiduje opracowany zapewne plan naprawczy i pomocowy dla wspomnianego konsorcjum?
Poseł pyta o plany budowy łącznicy kolejowej w Nowym Sączu w ramach projektu Podłęże-Piekiełko, podkreślając konieczność realizacji zgodnie z istniejącą rezerwą planistyczną. Pyta również o plany dotyczące budowy drugiego toru do Marcinkowic i powody ewentualnej rezygnacji z tej inwestycji.
Interpelacja dotyczy wysokich cen i niedostępności pelletu, co stwarza problemy z ogrzewaniem domów. Posłanka Pieczarka krytykuje brak reakcji rządu Donalda Tuska w porównaniu do działań poprzedniego rządu w podobnej sytuacji z węglem i domaga się pilnej pomocy dla obywateli.
Poseł pyta o harmonogram, finansowanie i rozwiązania techniczne dla budowy drogi krajowej nr 75 (Sądeczanka) po wydaniu decyzji środowiskowej, w szczególności w kontekście etapowania inwestycji, przebiegu trasy w Nowym Sączu i budowy tunelu. Wyraża obawę o brak transparentności i pyta o plany informowania społeczeństwa o postępach prac.
Posłanka pyta o likwidację oddziału ginekologiczno-położniczego w Dąbrowie Tarnowskiej i brak dostępu do opieki medycznej dla kobiet w ciąży. Krytykuje brak działania rządu i NFZ w tej sprawie i pyta, czy Ministerstwo Zdrowia zna problem i zamierza mu przeciwdziałać.
Posłanka Anna Pieczarka alarmuje o katastrofalnej sytuacji w leczeniu onkologicznym w Polsce, gdzie pacjenci nie są objęci kartą DiLO z powodu problemów finansowych NFZ, co opóźnia diagnostykę i leczenie. Pyta, czy Ministerstwo Zdrowia jest świadome skali problemu i jakie działania planuje podjąć.