Wystąpienie w Sejmie · 18 czerwca 2026

Sprawozdanie Komisji Zdrowia o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o Krajowej Sieci Onkologicznej oraz niektórych innych ustaw (druki nr 2643 i 2691)

Mówi: Poseł Jarosław Sachajko (Demokracja) · 60. posiedzenie Sejmu, punkt 13. porządku obrad

Dotyczy: druk nr 2643, druk nr 2691

Panie Marszałku! Pani Minister! Wysoka Izbo! Rozpatrujemy projekt, który rząd przedstawia jako naprawę onkologii. Tyle że to nie jest żadna kompleksowa reforma ochrony zdrowia, to są działania pozorowane: kolejne definicje, kolejne poziomy, kolejne wskaźniki, kolejne obowiązki sprawozdawcze, a pacjent dalej będzie czekał, dalej będzie odsyłany, dalej będzie szukał lekarza, badania, terminu, miejsca w kolejce.

Onkologia potrzebuje porządku, ale przede wszystkim potrzebuje lekarzy, pielęgniarek, diagnostyki, sprzętu, pieniędzy i odpowiedzialności. Tymczasem państwo tworzy kolejną konstrukcję administracyjną, ale nie rozwiązuje podstawowego problemu: z jednej strony dramatycznego niedofinansowania publicznej ochrony zdrowia, z drugiej patologii wynagrodzeń lekarzy z legitymacjami partyjnymi Koalicji Obywatelskiej. Bo jak wytłumaczyć pacjentowi, że lekarz specjalista na etacie według minimalnych stawek ustawowych ma ok. 85 zł brutto za godzinę pracy, pielęgniarka w najwyższej grupie ok. 80 zł brutto, a jednocześnie polityk Platformy Obywatelskiej dostaje ponad 400 zł. To nie jest normalny system. To jest system kominów, nierówności, wypychania ludzi z etatu na kontrakt i szpitalnych długów.

Dlatego potrzebna jest prawdziwa reforma, uczciwie finansowane, jasne zasady wynagrodzania, likwidacja patologicznych kominów, wzmocnienie publicznych szpitali i realne skrócenie kolejek, a nie tylko przerzucanie papierów między NFZ-etem, ministerstwem i ośrodkami.

Koalicja rządząca wygrała wybory hasłami lepszej dostępności, szybszego leczenia, praw pacjenta i naprawy ochrony zdrowia. A co widzimy? Widzimy saloniki dla swoich, konferencje dla swoich, awanse dla swoich i szybkie ścieżki dla swoich. Dla zwykłych ludzi zostają kolejki, limity, ograniczenia badań, przesunięcie zabiegów i coraz większa presja, żeby iść w prywatyzację. O to właśnie chodzi.

Publiczna ochrona zdrowia jest finansowana skandalicznie słabo, a potem obywatel słyszy: nie ma terminu, nie ma lekarza, nie ma pieniędzy. A prywatnie termin się znajduje, prywatny lekarz się znajduje, prywatny system działa. To jest pełzająca prywatyzacja ochrony zdrowia przez jej celowe osłabianie. Wraca stary pomysł Platformy, obecnie Koalicji Obywatelskiej: kręcenie lodów na ochronie zdrowia. Najpierw doprowadzić publiczny system do niewydolności, potem powiedzieć ludziom, że prywatnie będzie lepiej.

Ten projekt nie odpowiada na najważniejsze pytania o to, skąd mają być lekarze, skąd pielęgniarki, skąd pieniądze, skąd krótsze kolejki, skąd dostęp do diagnostyki w powiatach. Bez tego jest to tylko kolejna papierowa reforma, która może dobrze wyglądać w tabelkach, ale pacjentowi nie uratuje życia.

Na koniec może powiem o tym, że OECD wskazuje, że w Polsce czas dostępności nowych leków onkologicznych należy do najdłuższych w Unii Europejskiej, bo wynosi ponad 800 dni, a decyzje refundacyjne zapadają po 900 dniach. (Dzwonek) W Niemczech średni czas od dopuszczenia leków w Unii Europejskiej do dostępu dla pacjenta to są 102 dni. 102 dni wobec 800 dni. Dziękuję.

Źródło: stenogram posiedzenia Sejmu RP (API Sejmu). Wszystkie wystąpienia: Jarosław Sachajko