Interpelacja nr 10759

Interpelacja w sprawie braku realnych działań na rzecz zwiększenia dzietności w Polsce i niebezpiecznego uzależnienia polityki demograficznej od imigracji

Adresat: minister rodziny, pracy i polityki społecznej

Data wpływu: 2025-07-06

W skrócie

Interpelacja krytykuje brak realnych działań rządu na rzecz zwiększenia dzietności w Polsce i preferowanie imigracji jako rozwiązania problemów demograficznych. Poseł pyta o przyczyny braku skutecznych mechanizmów pronatalistycznych i proponuje konkretne rozwiązania wspierające rodziny.

Opis wygenerowany automatycznie na podstawie danych Sejmu RP · jak powstają opisy AI

Treść interpelacji

Szanowny Panie Premierze,

w najnowszej analizie portalu Money.pl (1.07.2025 r., „Jeśli nie imigracja, to co? Polska gospodarka coraz bliżej ściany”, https://www.money.pl/gospodarka/jesli-nie-imigracja-to-co-polska-gospodarka-coraz-blizej-sciany-analiza-7171139862526880a.html) przedstawiono dramatyczną diagnozę stanu polskiej demografii i rynku pracy. Zgodnie z tymi danymi Polska stoi przed fundamentalnym problemem: liczba osób w wieku produkcyjnym maleje w błyskawicznym tempie, a system emerytalny staje się niewydolny. Władze państwowe – zamiast wprowadzać poważne reformy pronatalistyczne – koncentrują się na masowej imigracji jako jedynym ratunku.

To poważne zaniechanie o charakterze ustrojowym. Brak skutecznych, realnych i trwałych mechanizmów zwiększających dzietność – przy jednoczesnym forsowaniu migracji – prowadzi do demontażu struktury społecznej i kulturowej Polski.

W 2024 roku wskaźnik dzietności w Polsce spadł do rekordowo niskiego poziomu 1,10 – to najniższy wynik w historii kraju. Według danych GUS i Eurostatu:

- w 2024 roku urodziło się zaledwie 252 tys. dzieci (najmniej od II wojny światowej), - populacja Polski spadła o ponad 140 tys. osób, - w pierwszym kwartale 2025 roku zanotowano ujemny przyrost naturalny: –5,6‰, mimo rekordowego poziomu imigracji.

Z danych przedstawionych w analizie wynika, że aby utrzymać obecny poziom obciążenia demograficznego, Polska musiałaby przyjmować co najmniej 300 tys. migrantów rocznie, a nawet wtedy proporcja ludności w wieku poprodukcyjnym do pracującej i tak będzie się pogarszać. To oznacza, że bez istotnego wzrostu dzietności Polska zbliża się do cywilizacyjnej ściany.

Co więcej – wiele wskazuje na to, że polityka migracyjna w Europie Zachodniej, prezentowana jako wzorcowa, zakończyła się społeczno-kulturową porażką. Przykłady:

1) Francja - ponad 20% ludności to migranci lub ich dzieci; państwo boryka się z permanentnymi zamieszkami na tle etnicznym i religijnym, gettoizacją przedmieść i narastającą polaryzacją społeczną, 2) Irlandia - 22% ludności to migranci lub ich dzieci, 3) Niemcy - 19% ludności to migranci lub ich dzieci, 4) Szwecja - jeden z najwyższych wskaźników przestępczości w Europie, rosnące napięcia społeczne, a imigracja nie przełożyła się na trwały wzrost dzietności, 5) Niemcy - mimo przyjęcia milionów migrantów po 2015 roku, wskaźnik dzietności wciąż wynosi około 1,4; średnio nasi zachodni sąsiedzi doświadczają 79 ataków z użyciem noża dziennie, a integracja kulturowa napotyka na trwałe bariery.

Nie można więc uznać, że imigracja jest odpowiedzią na kryzys demograficzny. Polska potrzebuje strategii opartej na rodzinie, macierzyństwie i realnym wsparciu społecznym, a nie na podmianie społeczeństwa na inne.

Dlatego apeluję o pilne wdrożenie kompleksowego pakietu rozwiązań:

1. Przekazywanie części podatku PIT dzieci na emeryturę matek:

- 10% PIT – pierwsze dziecko, - 20% PIT – drugie dziecko, - 30% PIT – trzecie dziecko, - 40% PIT – czwarte dziecko, - 50% PIT – piąte i kolejne.

To systemowe powiązanie liczby dzieci z wysokością przyszłej emerytury. Ekonomiczne uznanie macierzyństwa jako pracy społecznie użytecznej. Rozwiązanie to nie obciąża budżetu, a stabilizuje ZUS bez konieczności podnoszenia składek lub wieku emerytalnego.

2. Rozszerzenie kwoty wolnej od podatku na każde dziecko:

- dzieci to nie „prywatny wybór”, ale przyszli podatnicy i fundament gospodarki, brzydko nazywany kapitałem ludzkim, - każda rodzina powinna mieć możliwość odpisu kwoty wolnej również z tytułu posiadania dzieci, - rozwiązanie to odciąży budżety rodzin natychmiast, bez zmian w systemie emerytalnym.

3. Węgierskie rozwiązania:

a) CSOK (Családi Otthonteremtési Kedvezmény) "Zasiłek na tworzenie domów rodzinnych" - bezzwrotna dotacja państwowa przyznawana rodzinom na zakup lub budowę mieszkania/domu, zależna od liczby dzieci:

Przykładowe kwoty:

- 1 dziecko: do 600 tys. HUF (~6 500 zł), - 2 dzieci: do 2,6 mln HUF (~28 000 zł), - 3 dzieci: do 10 mln HUF (~110 000 zł).

Może być przeznaczony na:

- zakup nowego lub używanego mieszkania, - budowę lub rozbudowę domu, - przekształcenie nieruchomości na mieszkanie.

b) kredyt rodzinny - program CSOK Plus, który łączy dotację z niskooprocentowanym kredytem hipotecznym:

- maksymalna kwota kredytu:

- stałe oprocentowanie (znacznie poniżej rynkowego), - część kredytu może zostać umorzona, jeśli urodzą się kolejne dzieci (nawet do 10 mln HUF).

4. Kredyt hipoteczny z zerowym oprocentowaniem dla rodzin z czwórką dzieci

W przeciwieństwie do kosztownej i niebezpiecznej polityki migracyjnej (związanej z integracją, edukacją, dodatkami i zagrożeniem destabilizacji) przedstawione wyżej propozycje są tańsze, sprawiedliwsze i znacznie skuteczniejsze. Państwo, które chce trwać, musi inwestować nie w migrantów – ale w dzieci własnych obywateli.

5. Rozwiązanie estońskie: urlop rodzicielski do 18 miesięcy, 100% wynagrodzenia przez 435 dni (ponad 14 miesięcy, pozostały okres obniżona wysokość), finansowane z systemu ubezpieczeń społecznych.

W związku z powyższym zwracam się do Pana Premiera z następującymi pytaniami:

Inne interpelacje: Anna Gembicka

Wszystkie interpelacje →

Czym jest interpelacja? · Najnowsze interpelacje · Tematy interpelacji