Interpelacja w sprawie legalizacji aborcji dzieci w 9. miesiącu ciąży w Polsce oraz moralnego i prawnego upadku ochrony życia dzieci
Data wpływu: 2025-04-22
Co to jest interpelacja? To formalne pytanie posła do organu władzy (np. ministra) w konkretnej sprawie publicznej.
Przeglądaj też tematy interpelacji, profile posłów i druki sejmowe.
Posłowie pytają o podstawy prawne dopuszczenia aborcji w trzecim trymestrze ciąży na podstawie zaświadczeń o zagrożeniu zdrowia psychicznego oraz kwestionują legalność i transparentność wprowadzonych wytycznych. Krytykują brak debaty parlamentarnej i porównują obecną politykę aborcyjną do praktyk III Rzeszy.
HTML źródłowy dostępny także bez JavaScript
Interpelacja w sprawie legalizacji aborcji dzieci w 9. miesiącu ciąży w Polsce oraz moralnego i prawnego upadku ochrony życia dzieci Interpelacja nr 9468 do ministra sprawiedliwości, ministra zdrowia w sprawie legalizacji aborcji dzieci w 9. miesiącu ciąży w Polsce oraz moralnego i prawnego upadku ochrony życia dzieci Zgłaszający: Jarosław Sachajko, Anna Gembicka Data wpływu: 22-04-2025 Szanowna Pani minister zdrowia, Szanowny Panie ministrze sprawiedliwości, w Polsce - i słusznie - nikt nie zmusza matki do wychowywania dziecka, którego nie chce lub nie może wychowywać.
Kobieta po porodzie może bez jakichkolwiek konsekwencji oddać swoje dziecko do adopcji. Niestety system adopcyjny w Polsce nie nadąża za potrzebami. Tysiące rodzin czeka latami na możliwość przyjęcia noworodka . Czeka w bólu, w niepewności, przechodząc przez psychiczne katusze. Czy to nie paradoks, że w kraju, gdzie tysiące rodzin pragnie adoptować niemowlęta, państwo umożliwia zabijanie dzieci, które mogłyby znaleźć kochający dom? Każde narodzone dziecko, które mogłoby zostać oddane do adopcji, byłoby dla takich rodzin największym możliwym cudem .
Tymczasem, jak się okazuje, w Polsce w pełni legalnie i niemal bez żadnych ograniczeń, dopuszcza się zabijanie zdrowych, w pełni ukształtowanych dzieci w łonie matki - nawet w 9. miesiącu ciąży , na etapie, kiedy są w pełni zdolni do życia ludźmi , których jedyną "winą" jest to, że są niechciani. Wstrzyknięcie chlorku potasu prosto w serce jeszcze nienarodzonego dziecka przywołuje tragiczne wspomnienia z okresu II wojny światowej gdy Niemcy stosowali podobne praktyki do zabijania polskich niemowląt. Obecnie chodzi o to, by dziecko nie urodziło się żywe.
Bo gdyby przyszło na świat, byłoby normalnym, zdrowym noworodkiem, wymagającym od lekarzy ratowania życia, a nie zabijania. Historia pokazuje, że dehumanizacja zaczyna się od arbitralnego decydowania o wartości życia. W 1943 roku niemieckie władze okupacyjne zalegalizowały aborcję dla Polek, ale zakazywały jej Niemkom, hierarchizując życie. Ten sam naród w 1933 roku uznał, że chorzy psychicznie i niepełnosprawni Niemcy będą zabijani, a w 1939 uznał, iż Polacy, Żydzi, Romowie - wszyscy, których życie uznawano za mniej wartościowe, będą eliminowani.
Dziś, 80 lat później, obecny rząd stosujemy podobne kryteria wobec własnych nienarodzonych dzieci. Czy dziś, pozwalając na zabijanie „niechcianych” dzieci, nie stosujemy podobnych kryteriów? Czy takie podejście nie otwiera drogi do usprawiedliwiania eutanazji osób starszych, niepełnosprawnych czy psychicznie chorych, uznanych za „niewygodnych”? Taką procedurę - potwornie brutalną, na wskroś niehumanitarną - opisała bez ogródek wiceminister zdrowia prof. Urszula Demkow. Z trudem przyznając, że jest to dla niej - lekarza, matki, człowieka - nie do pogodzenia, ale ... że takie są w Polsce procedury.
Należy dodać, iż wytyczne obecnego rządu pozostają w jawnej sprzeczności z przyjętymi w naszym kraju normami prawnymi m.in. art. 39 Kodeksu Etyki Lekarskiej (Lekarz powinien z poczuciem szczególnej odpowiedzialności odnosić się do procesu przekazywania życia ludzkiego. Podejmując działania lekarskie u kobiety w ciąży lekarz równocześnie odpowiada za zdrowie i życie nienarodzonego dziecka). Jak doszło do tego, że w Polsce – kraju, w którym Trybunał Konstytucyjny w 1993 i 2020 uznał, że ochrona życia dzieci nienarodzonych ma wartość konstytucyjną – dziś dopuszcza się bezkarnie aborcję dzieci zdolnych do życia poza organizmem matki?
Jak to możliwe, że bez zmiany prawa, bez podpisu prezydenta, bez nowelizacji ustawy, wprowadza się de facto nowe prawo ? 30 sierpnia 2024 r. - dzień, który przeszedł bez większego echa medialnego - to właśnie wtedy, podczas konferencji prasowej, premier Donald Tusk, minister zdrowia Izabela Leszczyna i minister sprawiedliwości Adam Bodnar ogłosili nową interpretację prawa. Natychmiast po tej konferencji szpitale w całej Polsce otrzymały niepodpisane dokumenty – "wytyczne", nakazujące umożliwienie aborcji w oparciu o liberalne, skrajnie szerokie rozumienie pojęcia "zagrożenia zdrowia matki". Nie było ustawy! Nie było podpisu prezydenta!
Było jedno niepodpisane pismo — i nowa rzeczywistość. Wystarczy teleporada u psychiatry za 250–300 zł. Wystarczy uzyskać „ lipne zaświadczenie” , że ciąża zagraża zdrowiu psychicznemu matki. Na podstawie takiego "kwitka" - bez realnej kontroli - można dokonać aborcji zdrowego dziecka w 9. miesiącu ciąży. Nikt nie weryfikuje, czy zagrożenie było realne. Nikt nie bada, czy można było ratować życie dziecka i matki jednocześnie. Liczy się wyłącznie decyzja - i aborcja rusza. Tak właśnie funkcjonują w Polsce tzw.
Posłanka Anna Gembicka pyta o potencjalną niedozwoloną pomoc publiczną udzielaną przez Niemcy dla inwestycji chemicznych, która może negatywnie wpływać na konkurencyjność Grupy Azoty SA. Domaga się informacji o działaniach Ministerstwa Aktywów Państwowych w celu ochrony uczciwej konkurencji dla polskich przedsiębiorstw na rynku UE.
Posłowie wyrażają zaniepokojenie stanem technicznym pojazdów zarejestrowanych za granicą, które nie podlegają polskim badaniom technicznym, co wpływa na bezpieczeństwo ruchu drogowego. Pytają ministra o dane dotyczące wypadków spowodowanych przez cudzoziemców i o planowane działania mające na celu poprawę bezpieczeństwa i równości wobec wszystkich użytkowników dróg.
Posłowie pytają o postęp prac nad projektem ustawy UC95, mającej na celu wprowadzenie abolicji dla właścicieli ciągników rolniczych marki Belarus, i wyrażają zaniepokojenie opóźnieniami. Domagają się szczegółowego harmonogramu prac i wyjaśnień dotyczących zgłoszonych uwag.
Interpelacja dotyczy rozbieżności interpretacyjnych między Prawem pocztowym a Prawem telekomunikacyjnym w kwestii usług powszechnych świadczonych przez przedsiębiorstwa telekomunikacyjne niewyznaczone, w szczególności dostępu do Internetu i komunikacji głosowej. Posłowie pytają, czy usługi te, świadczone przez podmioty niewyznaczone, są traktowane jako usługi powszechne i w jakich okolicznościach tak się dzieje.
Posłowie pytają Ministerstwo Zdrowia o analizę efektywności refundacji systemów ciągłego monitorowania glikemii (CGM) oraz o mechanizmy stabilizacji kosztów i uwzględnienie opinii towarzystw naukowych w procesie decyzyjnym. Wyrażają zaniepokojenie brakiem proporcjonalnej redukcji wydatków na paski diagnostyczne po wprowadzeniu CGM i domagają się doprecyzowania planowanych zmian w obszarze refundacji wyrobów medycznych.
Projekt uchwały dotyczy działań mających na celu zapewnienie, że Trybunał Konstytucyjny spełnia wymogi sądu ustanowionego na mocy prawa, niezawisłego i bezstronnego. Komisja Sprawiedliwości i Praw Człowieka, po ponownym rozpatrzeniu wniosku, wnosi o odrzucenie projektu uchwały. Inicjatywa ustawodawcza związana jest z postulatami niezależności i bezstronności Trybunału Konstytucyjnego. Proponowane odrzucenie sugeruje brak zgody na interwencję w obecny stan prawny lub sposób funkcjonowania TK.
Druk sejmowy nr 2334 dotyczy zgłoszenia kandydatury Pana Artura Kotowskiego na stanowisko sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Pan Kotowski jest profesorem nauk prawnych, specjalistą w dziedzinie prawa publicznego i teorii prawa, z bogatym dorobkiem naukowym i doświadczeniem w praktyce prawniczej. Wnioskodawcy, grupa posłów Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość, argumentują, że jego wykształcenie, wiedza i doświadczenie czynią go bardzo dobrym kandydatem na to stanowisko. Kandydaturę popiera szereg posłów z Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość.
Sprawozdanie Komisji do Spraw Deregulacji dotyczy rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy - Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce (druk nr 2291). Komisja po pierwszym czytaniu i rozpatrzeniu projektu na posiedzeniu wnioskuje o uchwalenie projektu ustawy przez Sejm bez poprawek. Projekt ten ma na celu deregulację w obszarze szkolnictwa wyższego i nauki, jednak szczegółowe zmiany nie są w tym sprawozdaniu wymienione.
Przedstawiony dokument to pismo Marszałka Senatu do Marszałka Sejmu, informujące o uchwałach podjętych przez Senat w dniu 4 marca 2026 r. Dotyczą one szeregu ustaw, w tym ustawy o niekaraniu obywateli RP walczących na Ukrainie, zmian w ustawach o obrocie towarami strategicznymi, CEIDG, ochronie zabytków, prawie oświatowym, inwestycjach przeciwpowodziowych, prawie energetycznym oraz wykonywaniu mandatu posła i senatora. Pismo sygnalizuje potencjalną konieczność zmian redakcyjnych i systematyzacyjnych w związku z przyjęciem poprawek Senatu, aby zachować spójność numeracji i odesłań w aktach prawnych.
Dokument przedstawia listę ustaw przekazanych przez Senat do Sejmu po 53. posiedzeniu. Ustawy te obejmują zmiany w różnych obszarach prawa, m.in. niekaralności obywateli walczących na Ukrainie, obrotu towarami strategicznymi, ewidencji działalności gospodarczej, ochrony zabytków, prawa oświatowego, inwestycji przeciwpowodziowych, prawa energetycznego oraz wykonywania mandatu posła i senatora. Przyjęcie poprawek Senatu może wiązać się z koniecznością korekt redakcyjnych i numeracyjnych w ustawach.