Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! To kolejny element pakietu deregulacyjnego, który może realnie poprawić dostęp pacjentów do nowoczesnych terapii. Dzięki unijnej ocenie klinicznej znika konieczność dublowania dokumentów. To rozsądny krok: mniej biurokracji, więcej sensu.
Mam kilka pytań. Jakie mechanizmy zapewnią to, że unijne oceny kliniczne będą rzeczywiście automatycznie uznawane w Polsce, a nie tylko uwzględniane? Chodzi o to, by uproszczenia nie pozostały jedynie na papierze. W jaki sposób nowe przepisy wpłyną na czas oczekiwania na refundację innowacyjnych terapii, np. onkologicznych czy neurologicznych? Czy nowa kategoria dostępności leków dla pacjentów z chorobami przewlekłymi wpłynie na finansowanie świadczeń w ramach NFZ i czy budżet jest na to gotowy? Dziękuję. (Oklaski)