Interpelacja nr 8436

Interpelacja w sprawie "walki z Dniem Chłopaka" oraz powołania Rady ds. sytuacji kobiet w nauce i szkolnictwie wyższym

Adresat: minister nauki i szkolnictwa wyższego

Data wpływu: 2025-03-03

W skrócie

Poseł wyraża zaniepokojenie wypowiedzią wiceminister nt. "walki z Dniem Chłopaka", widząc w niej potencjalny przejaw dyskryminacji i niezgodność z zasadami równości. Pyta o oficjalne stanowisko ministerstwa w tej sprawie oraz o zapewnienie zgodności polityki resortu z zasadami równouprawnienia płci.

Opis wygenerowany automatycznie na podstawie danych Sejmu RP · jak powstają opisy AI

Treść interpelacji

Szanowny Panie Ministrze,

w ostatnich dniach opinię publiczną zelektryzowała wypowiedź wiceminister nauki i szkolnictwa wyższego pani Karoliny Zioło-Pużuk , w której stwierdziła m.in., że „skutecznie walczy z Dniem Chłopaka” .

Wiceminister uzasadniała to stanowisko, twierdząc, iż Dzień Chłopaka nie jest prawdziwym świętem i że „pozostałe dni to tak naprawdę dzień chłopaka” . Ponadto w swojej wypowiedzi zapowiedziała powołanie nowego organu – Rady do spraw sytuacji kobiet w nauce i szkolnictwie wyższym .

Wspomniane deklaracje wywołały duże kontrowersje oraz żywą debatę publiczną. Wiele osób – w tym obserwatorów życia akademickiego oraz przedstawicieli opozycji parlamentarnej – odebrało słowa pani wiceminister jako przejaw stronniczości i potencjalnej dyskryminacji ze względu na płeć . Pojawiły się głosy krytyki zarzucające takiej postawie dzielenie ludzi i pomniejszanie roli mężczyzn w społeczeństwie. Przykładowo padło pytanie: „Jak można pomniejszać rolę mężczyzn, jak można tak dzielić ludzi? Człowiek to człowiek, niezależnie od tego, czy facet czy kobieta” . Wskazywano, że tego rodzaju retoryka – zwłaszcza w ustach osoby pełniącej wysoką funkcję publiczną w resorcie odpowiedzialnym za edukację – stoi w sprzeczności z fundamentalnymi zasadami równości i niedyskryminacji , które powinny przyświecać polityce oświatowej państwa. Zwracano również uwagę na istotny kontekst społeczny: statystycznie to chłopcy w systemie edukacji częściej osiągają słabsze wyniki, powtarzają klasy i przedwcześnie wypadają z systemu szkolnego . Wobec tego wielu komentatorów ocenia, że walka z symbolicznym Dniem Chłopaka jest działaniem chybionym, a wręcz może być odebrana jako przejaw dyskryminacji mężczyzn i lekceważenia problemów, z jakimi mierzą się młodzi mężczyźni w edukacji.

Niniejsza interpelacja jest motywowana koniecznością wyjaśnienia powyższych wątpliwości oraz zapewnienia, że polityka Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego pozostaje zgodna z zasadą równości wyrażoną w Konstytucji RP i obowiązującym prawie , a także ze standardami międzynarodowymi w zakresie równouprawnienia płci. Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej w art. 32 stanowi jednoznacznie, że „wszyscy są wobec prawa równi” i „nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny” . Ponadto art. 33 Konstytucji gwarantuje, że „kobieta i mężczyzna w Rzeczypospolitej Polskiej mają równe prawa w życiu rodzinnym, politycznym, społecznym i gospodarczym” , a w szczególności „mają równe prawo do kształcenia, zatrudnienia i awansów” . Te fundamentalne przepisy oznaczają, że wszelkie przejawy nierównego traktowania ze względu na płeć są niedopuszczalne w działalności organów publicznych. Dotyczy to zarówno dyskryminowania kobiet, jak i mężczyzn – konstytucja przesądza o pełnym równouprawnieniu obu płci we wszystkich dziedzinach życia. Warto również przypomnieć, że zgodnie z art. 70 ust. 2 konstytucji władze publiczne mają obowiązek zapewnić obywatelom powszechny i równy dostęp do wykształcenia . Obowiązkiem władz jest więc reagowanie na wszelkie przejawy nierównego traktowania w systemie edukacji, gdyż naruszenie zasady równości może ograniczać konstytucyjne prawo obywateli do nauki.

Z powyższych norm konstytucyjnych wynikają obowiązki dla ustawodawcy i administracji, które znajdują odzwierciedlenie w ustawach regulujących system szkolnictwa. Ustawa z dnia 20 lipca 2018 r. – Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce (t.j. Dz. U. z 2023 r. poz. 742, ze zm.) zawiera przepisy zobowiązujące instytucje akademickie do poszanowania zasady równego traktowania. Ustawa ta – zgodnie z konstytucyjną zasadą równości – wymaga, aby uczelnie oraz organy nadzorujące szkolnictwo wyższe nie dyskryminowały nikogo ze względu na płeć ani inne cechy chronione. Wynika to również z ogólnie obowiązujących przepisów antydyskryminacyjnych, w tym Kodeksu pracy (dotyczącego pracowników naukowych) oraz ustawy o równym traktowaniu. Należy podkreślić, że resort nauki w poprzednich latach powołał nawet stanowisko pełnomocnika ds. równego traktowania w obszarze szkolnictwa wyższego, co świadczy o wadze, jaką przykłada się do tej tematyki. Tym bardziej niepokojące jest pojawienie się wypowiedzi wysokiego rangą przedstawiciela ministerstwa sugerującej działanie przeciwko jednej z płci (nawet w kontekście symbolicznym, jak szkolne obchody Dnia Chłopaka).

Polska jako członek Unii Europejskiej i UNESCO zobowiązana jest również do przestrzegania międzynarodowych standardów w zakresie równości płci. Prawo unijne wyklucza dyskryminację ze względu na płeć, jednocześnie dopuszczając stosowanie tzw. action positive (działań pozytywnych) w celu wyrównywania szans grup słabiej reprezentowanych. Art. 23 Karty praw podstawowych UE stanowi, że „Equality between men and women must be ensured in all areas, including employment, work and pay” , zaś „principle of equality shall not prevent the maintenance or adoption of measures providing for specific advantages in favour of the under-represented sex” . Oznacza to, że zasada równouprawnienia kobiet i mężczyzn powinna być zapewniona we wszystkich dziedzinach , także w edukacji, a dopuszczalne są jedynie takie szczególne środki, które mają na celu wsparcie grupy mniej licznej lub znajdującej się w gorszej pozycji – i to w ramach wyrównywania szans, nigdy zaś dyskryminacji drugiej strony. Również organizacje międzynarodowe, jak UNESCO, promują podejście polegające na wspieraniu wyrównywania szans bez faworyzowania czy wykluczania kogokolwiek . W zaleceniu UNESCO dotyczącym nauki i badaczy naukowych (Recommendation on Science and Scientific Researchers, 2017) jednym z kluczowych postulatów jest zapewnienie inkluzywnych i niedyskryminujących warunków pracy oraz dostępu do edukacji i zatrudnienia w nauce . Dokument ten stwierdza m.in., że „ All citizens should enjoy equal opportunities for the initial education and training needed for [...] research, as well as equal access to employment in scientific research” – przy czym dotyczy to wszystkich bez dyskryminacji ze względu na płeć (oraz inne cechy). Jednocześnie UNESCO zaleca aktywne zachęcanie do udziału w nauce kobiet i innych grup niedostatecznie reprezentowanych w celu zaradzenia historycznym nierównościom ( „actively encourage women and persons of other under-represented groups to consider careers in sciences, and endeavor to eliminate biases” ). Takie podejście jest w pełni zgodne z ideą równouprawnienia: wspierać słabszych, nie krzywdząc nikogo . Nie oznacza ono walki z którąkolwiek płcią, lecz dążenie do realnej równości szans.

Odnosząc powyższe standardy do zaistniałej sytuacji, należy stwierdzić, że wypowiedź wiceminister Karoliny Zioło-Pużuk budzi poważne wątpliwości co do zgodności z polityką równościową państwa. Stwierdzenie o „walce z Dniem Chłopaka” można odebrać jako lekceważenie potrzeby równego traktowania chłopców/mężczyzn w sferze edukacji. Tego typu publiczna deklaracja – nawet jeśli intencją było zwrócenie uwagi na potrzebę promowania praw dziewcząt i kobiet – została sformułowana w niefortunnej formie przeciwstawiania sobie dwóch grup ze względu na płeć. Może to niweczyć wysiłki na rzecz harmonijnej polityki równouprawnienia opartej na partnerstwie i wzajemnym szacunku. W efekcie istnieje ryzyko, że pracownicy oświaty, studenci czy obywatele odbiorą sygnał, iż ministerstwo aprobuje dyskryminację w stosunku do mężczyzn , co byłoby oczywiście sprzeczne z prawem i zasadami sprawiedliwości społecznej. Pojawia się także pytanie o konsekwencje takich słów dla spójności działań rządu: czy deklarowane przez resort programy wsparcia kobiet w nauce będą realizowane w duchu inkluzywnym, czy też w sposób antagonizujący jedną płeć przeciw drugiej.

Zauważyć należy, że działania na rzecz kobiet w nauce i szkolnictwie wyższym są same w sobie potrzebne i ważne – dane statystyczne nie pozostawiają wątpliwości, iż kobiety wciąż są niedostatecznie reprezentowane na najwyższych szczeblach kariery naukowej. Przykładowo, według danych UNESCO kobiety stanowią globalnie mniej niż 30% ogółu naukowców i badaczy, a także w Polsce zauważalna jest dysproporcja płci im wyżej w hierarchii akademickiej (mniej profesorek, rektorek, członkiń PAN itp.). W związku z tym inicjatywy takie jak utworzenie Rady ds. sytuacji kobiet w nauce mogą być pożyteczne – o ile oczywiście ich formuła i przekaz nie naruszają zasady równego traktowania . Wsparcie dla kobiet nie może oznaczać deprecjonowania mężczyzn. Prawdziwa polityka równouprawnienia powinna dążyć do likwidowania rzeczywistych barier i nierówności (np. szklanego sufitu dla kobiet w nauce, nierównych szans awansu, luk płacowych itp.), przy zachowaniu poszanowania dla obu płci.

Mając na uwadze powyższe uwarunkowania prawne i społeczne, zwracam się do Pana Ministra z prośbą o udzielenie odpowiedzi na następujące pytania :

Proszę o zaprezentowanie powyższych danych liczbowych w formie tabelarycznej, z wyraźnym podziałem na płeć oraz lata (np. od roku 2018 do 2022), tak aby możliwe było prześledzenie trendów. Czy z tych statystyk wynika jakaś znacząca dysproporcja między kobietami a mężczyznami na poszczególnych etapach edukacji wyższej?

Reasumując, powyższe pytania wynikają z troski o to, by Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego respektowało konstytucyjne zasady równości i niedyskryminacji oraz kierowało się standardami polityki równości płci obowiązującymi w Unii Europejskiej i zalecanymi przez UNESCO. Wypowiedzi przedstawicieli resortu nie mogą pozostawiać wątpliwości co do tego, że każda forma dyskryminacji – zarówno wobec kobiet, jak i mężczyzn – jest niedopuszczalna , a działania na rzecz jednej grupy nie będą odbywać się kosztem drugiej. Jednocześnie oczekiwane jest, że ministerstwo podejmuje merytoryczne działania na rzecz poprawy sytuacji kobiet w nauce , które koncentrują się na realnych problemach (takich jak szanse awansu naukowego, godzenie życia rodzinnego z karierą naukową, wyrównywanie reprezentacji w gremiach decyzyjnych uczelni itp.), zamiast na symbolicznych „walkach” mogących budzić niepotrzebne podziały.

Uprzejmie proszę Pana Ministra o udzielenie wyczerpującej odpowiedzi na powyższe pytania w przewidzianym prawem terminie.

Z wyrazami szacunku

Marcin Józefaciuk

Inne interpelacje: Marcin Józefaciuk

Wszystkie interpelacje →

Czym jest interpelacja? · Najnowsze interpelacje · Tematy interpelacji