Panie Marszałku! Państwo Ministrowie! Wysoka Izbo! Nie mam pytania do rządu, ale mam pytanie do PiS-u. Kto z was interesował się u swojego idola Donalda Trumpa, kiedy zakończy się ta wojna? Przecież ceny na giełdach szaleją po słowach waszego idola. Biliście brawo. Krzyczeliście tutaj, w tej sali: Donald Trump! Donald Trump! Zakładaliście czerwone czapeczki.
To nie my zaczęliśmy tę wojnę. To nie my mamy na to bezpośredni wpływ. My podejmujemy konkretne działania. Pamiętacie rok 2023? Wtedy nie podejmowaliście konkretnych działań, tylko stosowaliście manipulacje cenowe. Nie po to, żeby zadbać o kieszenie Polaków, ale po to, żeby tymi cenami robić swoją kampanię wyborczą. My dzisiaj odpowiadamy na to, co dzieje się na świecie.
Nie ma już pana kandydata Czarnka (Dzwonek), ale tak sobie myślę, czy dzisiaj dobrze się z tym czuje, że wykorzystuję ceny paliw do budowania swojej kampanii wyborczej. Bo ja na pana miejscu, panie Czarnek, bym się po prostu wstydził. (Oklaski)