Wysoka Izbo! Przyjęliśmy dzisiaj przez aklamację uchwałę w sprawie 1000-lecia korony polskiej. Słusznie. Mam pytanie do rządu, jak planujemy tę rocznicę uczcić. Od razu zastrzegam, że nie chodzi mi tutaj o piknik organizowany przez kolegę pana premiera za pieniądze Orlenu i Totalizatora Sportowego, tylko chodzi mi o coś trwałego, o coś, z czego mogłyby korzystać kolejne pokolenia Polek i Polaków. (Oklaski)
(Głos z sali: Brawo!)
Finowie niedawno przy okazji podobnej rocznicy zbudowali najlepszą bibliotekę na świecie. A co robimy my? Zdaje się, że niewiele, a to byłaby naprawdę świetna okazja, żeby uruchomić budowę setek tysięcy mieszkań społecznych, mieszkań na wynajem i skończyć w Polsce raz na zawsze z problemem mieszkaniowym. To byłby dobry dzień, żeby otworzyć polskie fabryki innowacyjnych leków. To byłby świetny dzień, żeby uruchomić nową elektrownię. Tak poważne państwa czczą podobne rocznice. Nawet ten biedny PRL potrafił zbudować tysiąc szkół na 1000-lecie. (Dzwonek) A co wy zrobicie? Bo na razie wychodzi na to, że stworzycie kolejne tysiąc synekur w spółkach Skarbu Państwa, a pan minister Kropiwnicki przejedzie w czynie społecznym 1000 km na kilometrówce. (Oklaski)
(Głos z sali: Ile przejechałeś?)