W tym punkcie nie było, panie marszałku.
Marszałek:
Było wcześniej, przy instytucie Witosa.
Poseł Adrian Zandberg:
Mam bardzo proste pytanie do pana premiera Kosiniaka-Kamysza.
(Głos z sali: Ale w jakim tybie?)
(Głos z sali: Tylko po polsku!)
(Poseł Robert Telus: Ale jak on, to i ja.)
Panie Premierze! Czy panu naprawdę nie jest wstyd za to, co wyczyniają pana koledzy w agencjach, funduszach, spółkach? Jeżeli tak miałaby wyglądać sprawczość, to ja, panie premierze, za taką sprawczość serdecznie dziękuję. (Oklaski)