Bardzo dziękuję.
Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Polska zadłuża się 1 mld dziennie, dlatego dobieracie się do sadowników, krajowych producentów i do kieszeń Polaków, by znaleźć coś, co straciliście, czyli pieniądze do budżetu. Zmiany w tej ustawie to nie ochrona zdrowia lub walka z energetykami. To tylko łatanie dziurawego budżetu. Projekt ten jest niekorzystny dla naszej gospodarki i nie rozwiązuje żadnego problemu. Mam pytanie. Skoro zależy wam tak bardzo na zdrowiu, proszę o informację, ile środków planujecie przekazać np. na kluby sportowe dla dzieci i młodzieży. Bardzo dziękuję. (Oklaski)