Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Polacy zdążyli się przyzwyczaić do tego, że Donald Tusk i jego towarzysze to oszuści, ale to, co wyczyniacie w sprawie paktu migracyjnego, to naprawdę jest granica paranoi. Mówicie, że nie ma problemu nielegalnej migracji, a jednocześnie przywróciliście kontrolę na granicy. Opowiadacie jakieś brednie o setkach tysięcy wiz, a chcecie nam tu zaserwować setki tysięcy niezidentyfikowanych typów bez wiz.
Jesteście ludźmi, którzy wmawiają Polkom i Polakom, że napływ migrantów ma nas wzbogacić kulturowo. Nie życzę sobie, w przeciwieństwie do pań z Platformy, wzbogacania mnie kulturowo przez gwałty zbiorowe i inne zbrodnie.
(Głos z sali: Pani zacytuje, kto to powiedział.)
(Głos z sali: To bzdury.)
Powiem więcej: Panie Frysztak! Pan jako kaowiec się tu wypowiadał. Proponuję kolegę kaowca przenieść do sekcji sportowej. A wracając do tematu migrantów... Cytat z filmu, proszę sprawdzić, z dobrego polskiego filmu.
(Poseł Konrad Frysztak: Ach, ta miłość do komuny.)
Natomiast w tym momencie, proszę państwa, my się nie będziemy godzić na to, żebyście niszczyli Polskę (Dzwonek), bo pokolenia Polek i Polaków...
(Wicemarszałek wyłącza mikrofon, poseł przemawia przy wyłączonym mikrofonie, oklaski)