Panie Marszałku! W 1994 r. i 10 lat później była taka deklaracja z Cork mówiąca o wielofunkcyjnym rozwoju obszarów wiejskich. Funkcje produkcyjne są na pierwszym miejscu, ale jest to też przestrzeń do życia. Jest to też miejsce kształtowania kultury zarówno materialnej, jak i duchowej oraz kształtowania środowiska. Te funkcje się nie zmieniły i oczywiście musimy dbać o to, aby te funkcje produkcyjne nie zostały zniszczone, o prawo rolników do prowadzenia działalności. Podzielam pogląd, że przemysłowy tucz, choćby przykład Animexu w Wielkopolsce, to jest pewnego rodzaju zagrożenie. Myślę, że w tej ustawie trzeba uwzględnić też to, że przemysłowa produkcja wymaga zupełnie innych rygorów środowiskowych niż prowadzenie działalności gospodarczej przez gospodarstwa rodzinne. W moim przekonaniu da się to zamknąć w tej ustawie. Takie deklaracje ze strony zarówno państwa posłów, jak i resortu są tutaj obecne. (Dzwonek) Natomiast nie można powiedzieć, że ten problem nie dotyczy gospodarstw rodzinnych. Wydaje mi się, że przykład rolnika z Kluk koło Pabianic wybitnie świadczy o tym, jak można zamknąć fermę i jeszcze nałożyć 100 tys. kary poprzez sąd po to, żeby ten rolnik wygasił produkcję. A więc nie może być takich sytuacji. Pomagaliśmy również jemu poprzez wpłaty finansowe. (Oklaski)
Wystąpienie w Sejmie · 15 września 2026
Pierwsze czytanie przedstawionego przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej projektu ustawy o ochronie funkcji produkcyjnej wsi (druk nr 3032) (łączna debata nad 2 punktami)
Mówi: Poseł Andrzej Grzyb (PSL-TD) · 65. posiedzenie Sejmu
Dotyczy: druk nr 3032
Źródło: stenogram posiedzenia Sejmu RP (API Sejmu). Wszystkie wystąpienia: Andrzej Grzyb