Pani Marszałek! Panowie Ministrowie! Wysoka Izbo! Katastrofa smoleńska to wielka tragedia narodowa, ale ludzie pokroju pana posła Macierewicza przez kłamstwa znaleźli sposób na budowanie tożsamości politycznej zgodnie z zasadą: krew jest smarem historii. Jest to bardzo przykre. I w tym miejscu warto zadać kilka pytań doprecyzowujących, na które też już w większość odpowiedzi znaleźliśmy w raporcie komisji Ministerstwa Obrony Narodowej. Takie pytanie: Czy członkowie podkomisji smoleńskiej mieli referencje i doświadczenie w zakresie badania wypadków lotniczych? No nie mieli.
(Poseł Anna Paluch: Wasz Lasek miał.)
Czy podkomisja zbadała miejsce katastrofy pod Smoleńskiem? Nie zbadała. Czy zatajanie pewnych wniosków przez podkomisję, które przeczyły tezie o zamachu, mogło wynikać z możliwych wpływów lub prawdopodobnych powiązań niektórych członków podkomisji z działającymi na szkodę Polski służbami specjalnymi państw stanowiących dla naszego kraju zagrożenie? Zachodzi wysokie prawdopodobieństwo. Czy prawdą jest, że niektórzy członkowie podkomisji podejmowali działania o charakterze korupcyjnym w celu wpłynięcia na opinię zagranicznych ekspertów? Mamy tutaj cytat z maila do pana (Dzwonek) Macierewicza od pana Magnussena: Pana oferta zapłaty 5 tys. funtów uzależniona od wprowadzenia przeze mnie istotnych zmian w moim raporcie stanowi łapówkę. Jest to atak na moją uczciwość. To są, proszę państwa, porażające fakty. Dziękuję. (Oklaski)