Pani Marszałek! W 2016 r. Ukraina w ramach tzw. ustaw Sawczenko miała wypuścić przedwcześnie 70 tys. więźniów. Po wypuszczeniu 40 tys. więźniów tak skokowo wzrosła przestępczość, że w następnych latach, zgodnie z danymi ministerstwa spraw wewnętrznych i sprawiedliwości Ukrainy, przy podobnej populacji było dziesięciokrotnie więcej zabójstw, gwałtów itd. Mam kolejne pytanie: Czy w ogóle Polska dostała dane tych osób, żeby na granicy w jakiś sposób je kontrolować?
Tak samo po wybuchu pełnoskalowej, jak to się mówi, wojny na Ukrainie doszło do sytuacji, w której do Polski i do Europy zaczęły się przenosić zorganizowane grupy przestępcze. Jaka to jest skala?
Trzecie pytanie. Zgodnie z danymi Frontexu sprzed kilku miesięcy na Ukrainie poza kontrolą państwa (Dzwonek) jest ok. 15 mln sztuk broni palnej. Czy ministerstwo ma orientację, jaka jest skala tego transferu do Europy? Już tylko skończę - rozbito m.in. dużą grupę, która przerzucała broń z Ukrainy do Szwecji. Dziękuję. (Oklaski)