Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Mówimy o rządowym projekcie ustawy o instrumentach wspieranego podejmowania decyzji. Kluczowe chyba nie jest pytanie, czy idea jest słuszna, lecz czy będzie działać w realnych, trudnych przypadkach. Każdy system prawny musi znaleźć bardzo delikatną równowagę, by zapewnić wsparcie, które nie zmienia się w kontrolę, by chronić, nie odbierając człowieczeństwa. Mam takie pytanie: Czy nie wzrośnie liczba sporów sądowych? Przy ubezwłasnowolnieniu status prawny był stosunkowo jasny. Po tej reformie mogą pojawić się spory, np.: Czy osoba rozumiała skutki jakichś umów? Czy wsparcie było wystarczające? Czy kurator działał prawidłowo? Czy sądy byłyby przygotowane na taki wzrost postępowań?
Kolejne pytanie, które się nasuwa: Skąd wezmą się osoby wspierające? Spoza rodzin oczywiście, bo projekt zakłada rozwinięty system wsparcia. (Dzwonek) Mówimy tutaj o asystentach, kuratorach. Kto ich przeszkoli? Kto za nich zapłaci przede wszystkim? Jak zapewnić ich niezależność? Bez odpowiedzi na te pytania istnieje ryzyko, że dobre rozwiązania mogą istnieć tylko na papierze. Dziękuję. (Oklaski)