Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Akademia Wymiaru Sprawiedliwości jest pierwszą uczelnią służby więziennej w Europie, która uzyskała uprawnienia do nadawania stopnia doktora i doktora habilitowanego. Kształci obecnie ponad 800 studentów, w tym również osoby cywilne, a także ponad 100 aplikantów kuratorskich. Tymczasem rząd Donalda Tuska rękami Ministerstwa Sprawiedliwości podejmuje próbę daleko idących zmian w tej instytucji, bo nie podoba im się rektor uczelni.
(Poseł Michał Woś: Tak jest.)
Pani wiceminister Maria Ejchart oświadczyła publicznie, że uczelnia oderwała się od rzeczywistości penitencjarnej, która funkcjonuje w Polsce. Muszę z przykrością stwierdzić, że to chyba pani minister oderwała się od rzeczywistości penitencjarnej, skoro za jej czasów doszło do wypuszczenia z więzienia groźnego mordercy sympatyzującego z Platformą Obywatelską, niejakiego Cyby, niehumanitarnego traktowania kobiet w areszcie, skucia urzędniczek kajdankami zespolonymi przy doprowadzeniu na przesłuchanie, czy skucia takimi kajdankami kobiety prowadzonej na pogrzeb własnego dziecka. (Dzwonek) Dlatego pytam: Czy ograniczenie roli Akademii Wymiaru Sprawiedliwości to nie zamach na niezależność i profesjonalizm kształcenia kadry, który ma jedynie umożliwić pani minister przebudowę systemu w duchu ideologicznym i oderwanym od realnych wyzwań służby? (Oklaski)