Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Rozpatrujemy projekt ustawy, który odracza obowiązek raportowania ESG dla firm, ale nie usuwa samego problemu. ESG to nie jest techniczne narzędzie rachunkowe, to jest narzędzie ideologii, m.in. klimatycznej, i to bardzo kosztowne, bo uderza w konkurencyjność gospodarki, podczas gdy Stany Zjednoczone się z tego wycofują, administracje stanowe zakazują stosowanie ESG w funduszach publicznych, wielkie banki także rezygnują z tego, Unia Europejska brnie dalej. Komisja właśnie ogłosiła kolejne cele klimatyczne, które jeszcze bardziej będą uderzały w przemysł, transport, rolnictwo, życie społeczne. Za to zapłacą polskie rodziny, polscy pracownicy, polskie firmy.
Pytam więc, czy rząd przeprowadził analizę kosztów, jakie będzie za sobą niosło wdrożenie ESG w naszej gospodarce i czy Polska, zamiast powielać te błędy Brukseli, być może nie powinna stanąć na czele (Dzwonek) krajów, które powiedzą: dość i które zawalczą o to, żeby Unia Europejska wycofała się z tych szkodliwych rozwiązań.