Pytania
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Dzisiaj rząd przychodzi do Sejmu po zgodę na kolejne przedłużenie ograniczenia prawa do składania wniosków o ochronę międzynarodową na granicy z Białorusią. I dobrze, że państwo polskie musi bronić swojej granicy. Ale trzeba też jasno powiedzieć: to jest ta sama granica, na której przez lata politycy obecnej większości prowadzili haniebną grę polityczną.
Donald Tusk mówił o migrantach, że to ˝biedni ludzie, którzy szukają swojego miejsca na ziemi˝. Posłanka Koalicji Obywatelskiej pisała: ˝Wpuśćcie tych ludzi do Polski. Kim są, ustali się później˝. To nie były niewinne słowa. To było osłabianie zaufania do państwa w chwili, gdy Polska była celem operacji hybrydowej prowadzonej przez reżim Łukaszenki i wspieranej przez Rosję.
Wtedy, gdy polscy żołnierze, funkcjonariusze Straży Granicznej i policjanci stali na pierwszej linii obrony, wy uderzaliście nie w agresorów, ale w tych, którzy tej granicy bronili. Później opinia publiczna dowiedziała się o sprawie żołnierzy zatrzymanych po służbie na granicy, a prokuratura informowała o postępowaniu dotyczącym podejrzenia przekroczenia uprawnień przez żołnierzy.
I na tym nie koniec. Barbara Kurdej-Szatan, która w skandalicznych słowach atakowała Straż Graniczną, po zmianie władzy wróciła na ciepłą posadkę do TVP. W sprawie kapitan Anny Michalskiej prokuratura wycofała apelację korzystną dla byłej rzecznik Straży Granicznej.
Dzisiaj w uzasadnieniu sami państwo piszecie, że dochodziło do ataków na polskie patrole, rzucania kamieniami, butelkami, kijami z nożami i gwoździami, niszczenia zapory, a białoruskie służby współuczestniczyły w tych działaniach.
Więc pytam: kiedy przeprosicie polskich żołnierzy, funkcjonariuszy Straży Granicznej i ich rodziny? Kiedy przyznacie, że w imię interesu politycznego wpisywaliście się w narrację rosyjskiej wojny hybrydowej? Kiedy państwo polskie przestanie nagradzać tych, którzy pluli na mundur, a zacznie jednoznacznie stać po stronie tych, którzy bronią granicy?
Bo bezpieczeństwo państwa nie może być zakładnikiem sondaży. Granica Rzeczypospolitej to nie rekwizyt kampanii wyborczej. To linia bezpieczeństwa Polski, Europy i naszych obywateli.