Pytania
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Rozmawiamy dziś o Krajowej Sieci Onkologicznej, koordynacji, wskaźnikach, elektronicznych kartach i planach naprawczych. Tylko że polski pacjent nie choruje w tabelce, nie leczy się w prezentacji i nie zdrowieje od kolejnej reorganizacji na papierze.
Za rządów obecnej koalicji ochrona zdrowia jest w coraz głębszym kryzysie. W NFZ brakuje miliardów złotych. Szpitale alarmują, że nie zapłacono im za świadczenia. Pacjenci czekają w kolejkach. A jednocześnie ograniczane jest finansowanie badań, które często decydują o życiu i śmierci - rezonansu magnetycznego, tomografii komputerowej, gastroskopii, kolonoskopii.
W tym samym czasie opinia publiczna dowiaduje się o szpitalu południowym w Warszawie, specjalnym traktowaniu polityków Koalicji Obywatelskiej i ich rodzin, o wydzielonych pomieszczeniach, pakietach badań wykonywanych błyskawicznie. Dla zwykłego pacjenta jest kolejka, dla swoich - szybka ścieżka?
Dlatego pytam: Czy rząd naprawdę uważa, że problemem pacjentów onkologicznych jest przede wszystkim brak kolejnych formularzy i wskaźników? Kiedy NFZ dostanie pieniądze na realne leczenie? Kiedy zostanie przywrócone pełne finansowanie diagnostyki, w tym rezonansu i tomografii? Ilu pacjentom już dziś przesuwa się terminy badań z powodu decyzji NFZ?
I stawiam pytanie najważniejsze: Czy ministerstwo zbada, które wyceny powinny zostać podwyższone, a które obniżone?