Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Mamy dziś ustawę, która naprawia ustawę uchwaloną zaledwie kilka miesięcy temu. Sami projektodawcy przyznają, że zawierała ona wadliwe konstrukcje legislacyjne, wywołała chaos interpretacyjny i naraziła inwestorów na wielomilionowe obciążenia.
Dlatego pytam, dlaczego skutków tego legislacyjnego bałaganu nie wykryto przed uchwaleniem ustawy. Czy na etapie prac komisji legislatorzy zgłaszali wątpliwości w sprawie tych przepisów? Jeśli tak, to dlaczego nie zostały uwzględnione? Ile inwestycji zostało opóźnionych i ilu przedsiębiorców poniosło dodatkowe koszty przez błędy rządzącej większości? Rząd powinien wreszcie wziąć się do pracy. Zamiast zastanawiać się, jak w ustawach zaszywać rozwiązania, jak stosować legislacyjne fortele i jak przechytrzyć prezydenta, powinien tworzyć prawo jasne, przewidywalne i służące Polakom. Czy rząd wyciągnie z tej sytuacji wnioski, czy też za kilka miesięcy będziemy znowu uchwalać ustawę naprawiającą ustawę naprawiającą wcześniejszą ustawę? Dziękuję. (Oklaski)