Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Mówicie o równości. Mówicie o parytecie. Jeśli chcecie realnie wspierać kobiety w sporcie, zacznijcie od ministerstwa sportu. Ile kobiet zasiada w kierownictwie tego resortu?
(Głos z sali: Zero.)
Zero. W najliczniejszym rządzie w historii, w rządzie Tuska, rządzie koalicji 13 grudnia nie ma ani jednej kobiety w kierownictwie ministerstwa sportu.
(Głos z sali: Skandal!)
Tak w rzeczywistości wyglądają wasze działania na rzecz zwiększenia reprezentacji kobiet w zarządzaniu polskim sportem. Mówicie o równych szansach.
(Głos z sali: Kto pani to napisał?)
Nie ma bardziej nieuczciwej i nierównej konkurencji niż ta, która dopuszcza biologicznych mężczyzn do rywalizacji z kobietami. Chcecie walczyć z nierównością i dyskryminacją? Chcecie wspierać kobiety w sporcie? Zacznijcie od tego. (Oklaski)
(Głos z sali: Brawo!)