Każdego roku 1 marca, czyli w Narodowy Dzień Pamięci ˝Żołnierzy Wyklętych˝, walczącym w tzw. drugiej konspiracji składa należny im hołd wiele gremiów, organizacji i przedstawicieli władz.
O tragicznych losach niezłomnych milczano przez lata, dziś natomiast głośno mówimy o dramatycznym położeniu ludzi, którzy do końca, nierzadko aż do śmierci, walczyli o Polskę. Przywracamy należną im cześć.
Przypomnijmy, że wiosną 1945 r. na terenie Polski w konspiracji pozostawało ok. 100 tys. żołnierzy, którzy podjęli walkę z okupantem sowieckim. Byli oni najczęściej związani ze strukturami Narodowych Sił Zbrojnych i Zrzeszenia ˝Wolność i Niezawisłość˝. Poległo lub zostało wówczas zamordowanych blisko 20 tys. żołnierzy. Byli torturowani, więzieni w nieludzkich warunkach lub zamykani w obozach pracy.
Także w moim rodzinnym Tarnowie zapadały i były wykonywane wyroki śmierci. Nie wszystkie miejsca pochówków niezłomnych są znane. Przy pomocy historyków niektóre z nich udało się odkryć, zidentyfikować, a nawet odpowiednio wyeksponować.
Pamiętajmy o niezłomnych. Swoim ogromnym trudem, cierpieniem i odwagą bez wątpienia sobie na to zasłużyli. To niezwykle ważny element naszej historii, która pokazuje dzielność narodu i determinację działania w słusznej sprawie.