Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! To już nie sygnał ostrzegawczy, a alarm - kryzys kadrowy w sądownictwie przybiera na sile, zagrażając sprawności orzeczniczej sądów. Powód: wciąż malejąca liczba sędziów w i napływ spraw. Do tego dochodzi niedobór urzędników sądowych: sekretarzy i protokolantów. Prezesi sądów mówią wprost: doszliśmy do ściany, grozi nam paraliż.
Problem tkwi przede wszystkim we wstrzymaniu tzw. procesów nominacyjnych nowych sędziów przy jednocześnie malejącej liczbie dotychczasowych, którzy przechodzą w stan spoczynku. Brakuje również urzędników sądowych oraz biegłych wielu specjalności. To wszystko powoduje wydłużenie czasu postępowań, zwłaszcza skomplikowanych procesów.
W wielu miejscach w Polsce braki kadrowe powodują, że rozprawy są odwoływane, a orzeczenia wydawane z opóźnieniem. W wielu miastach odbywają się nawet regularne protesty pracowników sądów. Realna reforma sądownictwa to obecnie jedno z największych wyzwań dla polskiego wymiaru sprawiedliwości.