Dziękuję.
Pani Marszałek! Pani Minister! Wysoka Izbo! Dziś nie rozmawiamy o ideologii, nie rozmawiamy o rewolucji obyczajowej. Rozmawiamy o państwie, które ma obowiązek widzieć. Tak, widzieć obywateli. Bo państwo, które nie uznaje ludzi żyjących razem przez 10, 20 czy 30 lat, które w chwili choroby, śmierci albo tragedii mówi: dla państwa jesteście sobie obcy, nie jest państwem sprawiedliwym. Ten projekt nie odbiera nikomu żadnych praw, nikomu nie odbiera małżeństwa, nikomu nie narzuca stylu życia. I jeszcze jedno. Historia rozlicza parlamenty nie z tego, jak głośno krzyczały, ale z tego, czy potrafiły stanąć po stronie ludzi wtedy, gdy było to potrzebne. Dziękuję. (Oklaski)