Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Szanowni Państwo! Panie Ministrze! Oto jest jakieś pomieszanie z poplątaniem z tymi ustawami, a szczególnie niestety w wykonaniu partii Razem, która pomyliła całkowicie wszystko. Mieszkańcy wielkich miast, takich jak Barcelona, Mediolan, do tego trzeba dołożyć Kraków, krzyczą o tym, żeby im nie zadeptać miasta. Opłata miejscowa w tym w ogóle nie pomoże. Tu trzeba się pochylić nad wynajmem krótkoterminowym. Wynajem krótkoterminowy, czyli opodatkowanie mieszkań, które zostały kupione nie po to, żeby w nich mieszkać, tylko po to, żeby je wynajmować na krótki termin i nie płacić od tego podatków. To trzeba rozumieć i to trzeba wiedzieć. To nie ma nic wspólnego z opłatą miejscową. Mówicie państwo, że opłaty miejscowej nie pobierają miasta. Pobierają. Gmina Rewal - 4,2 mln za zeszły rok, gmina Karpacz - 4,3 mln za zeszły rok, ale już np. Gdańsk - tylko 2,5 mln. Wrocław? Tu jest dziwowisko. Jak sobie oszacowali, będą mogli brać tylko 1,2 mln, więc w ogóle nie biorą. (Dzwonek) To nie jest kwestia tego, czy powietrze jest złe, czy niedobre, tylko to jest kwestia urzędników, którzy nic nie robią. Bo jak to jest, że w gminie Gdańsk, w mieście Gdańsk pobierają tylko 2,5 mln opłaty miejscowej...
Wicemarszałek Monika Wielichowska:
Dziękuję bardzo, panie pośle.
Poseł Artur Jarosław Łącki:
...a w gminie Rewal pobierają 4,5 mln opłaty miejscowej?
Wicemarszałek Monika Wielichowska:
Dziękuję bardzo, panie pośle.
Poseł Artur Jarosław Łącki:
Jedna rzecz. Ostatnie zdanie, pani marszałek.
(Głos z sali: Do dymisji.)
Nie zgodzę się z Konfederacją, że nie powinno się brać tej opłaty. Powinno się ją brać, bo to chodzi o śmieci, wodę, kanalizację. Wszyscy powinni za to zapłacić, bo z tego korzystają. Ale wy chcecie zrobić jedną rzecz. Teraz opłata miejscowa wynosi 3 zł, a oni już mówią: zmieńmy na turystyczną, będzie 5 zł kosztowała. Dziękuję bardzo. (Oklaski)