Dziękuję, panie marszałku.
Panie Marszałku! Tak jasno pan powiedział na początku, że mamy 1,5 godziny na informację bieżącą. Ja tylko chciałam prosić, żeby ten czas - ja też serdecznie wszystkich państwa pozdrawiam - odliczyć od informacji, żebyśmy mogli mówić o budżecie, bo taka jest dzisiaj informacja bieżąca, o której przedstawienie prosił klub Prawa i Sprawiedliwości. Klub prosił pana premiera o przedstawienie sytuacji polskiego budżetu. No niestety prezes Rady Ministrów delegował do tej debaty tylko podsekretarza stanu w Ministerstwie Finansów, który jak zawodowy księgowy bezbarwnym głosem odczytał przygotowaną odpowiedź. A sytuacja w budżecie może i jest sensacyjna, bo to sensacja - 70 mld po pierwszym I kwartale deficytu budżetowego, ale sytuacja jest przede wszystkim dramatyczna. Dramatyczna dla ludzi, którzy tracą pracę, a jeszcze bardziej dramatyczna dla ludzi, którzy zachorują. Szpitale nie przyjmują. Do specjalisty trzeba czekać lata. (Dzwonek) To jest dramatyzm wielu rodzin, a szczególnie...
(Wicemarszałek wyłącza mikrofon, poseł przemawia przy wyłączonym mikrofonie, oklaski)
(Głos z sali: A co wy zrobiliście?)