Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Mam trochę przewrotne pytanie. Oczywiście dołączam się do tego, że ustawa jak najbardziej potrzebna, jestem za i trzymam kciuki, żeby się wszystko powiodło. Ale zdajemy sobie sprawę, zresztą wystarczy pójść na spacer, żeby zobaczyć, ilu ludzi opiekuje się zwierzętami. Nie chcę powiedzieć: posiada zwierzęta, bo to nie jest fajny zwrot - opiekuje się zwierzętami. Ja również, mam dwa pieski. Chciałam zapytać, bo mamy z tym problem, czy w ogóle gdzieś zakiełkował pomysł, żeby stworzyć publiczne pogotowie weterynaryjne, tak żeby było czynne całą dobę. Choćby weekendowe, żebyśmy rzeczywiście, kiedy mamy duży problem z psami w nocy czy w weekend, mogli gdzieś znaleźć pomoc lekarza weterynarii. Dziękuję. (Oklaski)