Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Pazerność i hipokryzja to są dwa najłagodniejsze określania, jakimi można opisać zachowania ludzi ze środowiska Prawa i Sprawiedliwości, którzy stoją za aferą wizową. Kwestie nielegalnie wystawianych i sprzedawanych wiz trzeba oczywiście rozpatrywać w kontekście kryzysu humanitarnego na granicy polsko-białoruskiej, bo tam Prawo i Sprawiedliwość dopuszczało się nielegalnych push-backów, odczłowieczało uchodźców, niszczyło życie lokalnej społeczności, wykorzystywało strażników i jak przestępców ścigało ludzi, którzy nieśli pomoc humanitarną. A wszystko to niby w imię bezpieczeństwa i patriotyzmu. Te wartości w waszych ustach, mówię tutaj do członków Prawa i Sprawiedliwości, którzy uciekli...
(Poseł Marcin Porzucek: Jesteśmy, nie widzisz?)
...to są frazesy, bo w tamtym czasie ludzie z obozu władzy, Prawa i Sprawiedliwości robili miliardowe interesy na nielegalnych wizach. Za łapówki otwierali granice, za nic mając bezpieczeństwo Polski. (Dzwonek) Zszargaliście opinię naszego kraju na świecie, godło polskie na dokumentach i naraziliście nasz kraj nie tylko na śmieszność, ale też przede wszystkim na poważne niebezpieczeństwo, w tym na terroryzm. I ta afera...
(Wicemarszałek wyłącza mikrofon, poseł przemawia przy wyłączonym mikrofonie)