Panie Marszałku, Wysoka Izbo! Wczorajsza debata na tej sali pokazała wasze prawdziwe oblicze - mówię do strony Prawa i Sprawiedliwości i Konfederacji. Padały straszliwe słowa. Obrażaliście gości na galerii sejmowej, obrażaliście Polki i Polaków, 2 mln naszych obywateli, którzy żyją w nieformalnych, partnerskich związkach. To było skandaliczne zachowanie.
(Poseł Piotr Kaleta: Dramat!)
Wszyscy znamy statystyki: spada liczba małżeństw, wzrasta liczba rozwodów. Polki i Polacy mają prawo wybierać, w jakich związkach chcą żyć.
Szanowni państwo, będziemy głosować za skierowaniem projektu ustawy do Komisji Nadzwyczajnej po to, żeby ostudzić emocje. Po to, żebyście w tłumie, jak tutaj siedzicie, nie byli tak silni, ale właśnie otwarci na dialog i normalną rozmowę, również dla dobra waszych wyborców, może waszych dzieci, a na pewno waszych znajomych. (Dzwonek)
(Poseł Joanna Borowiak: To co, presję chcecie wywierać?)
Marszałek:
Dziękuję serdecznie, pani poseł.
Poseł Barbara Oliwiecka:
Bo statystyki pokazują jasno: ponad 8% rodzin to rodziny, które są zbudowane na związkach nieformalnych. (Oklaski)
(Głos z sali: Wstyd!)