Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Ni dzieci nam germanił - śpiewamy w ˝Rocie˝ Marii Konopnickiej i tym samym przypominamy o strajkach dzieci wrzesińskich. 125. rocznica przed nami. Okres zaborów w zaborze pruskim pełny jest wydarzeń, instytucji, ludzi, którzy sprzeciwiali się germanizacji Wielkopolski i całego zaboru pruskiego. Myślimy o dwóch zwycięskich powstaniach wielkopolskich, o innych akcjach zbrojnych, o powstaniach śląskich oczywiście także. Myślimy o kilku pokoleniach wielkopolskich organiczników, począwszy od gen. Dezyderego Chłapowskiego. Myślimy o Cegielskim i o działaniach przemysłowców, rzemieślników poznańskich, wielkopolskich. Myślimy wreszcie o Drzymale i właśnie o dzieciach wrzesińskich.
20 maja 1901 r. rozpoczął się strajk dzieci wrzesińskich przeciwko odebraniu możliwości nauczania religii w języku polskim. Najpierw ukarane zostały dzieci, później ukarani zostali rodzice. I dlatego Prawo i Sprawiedliwość wniosło projekt tej uchwały. Jej treść przygotowałem razem z goślińskim regionalistą Dariuszem Paprockim. Podobna sytuacja miała miejsce w mojej rodzinie. Mianowicie mój prapradziadek, Rafał Szpet, procesował się z państwem niemieckim. Jedną z podstaw tego procesu właśnie były próby, aby jego dzieci uczyły się religii w języku niemieckim. On temu stanowczo zaprotestował. To miało miejsce nawet dużo wcześniej niż właśnie strajki we Wrześni.
Bardzo dziękuję panu posłowi Mateckiemu za to, że przytoczył wiele okoliczności i naświetlił kontekst historyczny. To piękna rocznica. Bardzo dziękuję za to, że dyskusja w komisji kultury była zgodna w tej sprawie i że ta uchwała, mam nadzieję, zostanie przyjęta.
Jest to historia bez wątpienia poruszająca. Dwie rzeczy są w niej ważne: utrudnianie nauczania religii i utrudnianie używania języka polskiego. Gorzką refleksją jest to, że dzisiaj w Polsce mamy trochę podobną sytuację, jeśli chodzi o religię i jeśli chodzi o ograniczanie nauki języka polskiego, m.in. (Dzwonek) Sienkiewicza i Konopnickiej. Bardzo dziękuję. (Oklaski)