Panie Marszałku! Panie Premierze! Wysoka Izbo! Nie zgadzam się kategorycznie z panem poseł Uścińskim. Ustalmy kilka faktów. Pierwszy fakt jest taki, że za tę reformę odpowiadacie jako Prawo i Sprawiedliwość. To wy ją wdrożyliście. Wdrożyliście ją w taki sposób, że na rynku zabrakło urbanistów. Te kolejki, które są obecnie w gminach, odnośnie do wydania warunków zabudowy to jest tylko i wyłącznie wasza wina, a nie wina samorządu. My w tym projekcie ustawy, który mam nadzieję za chwilę przyjmiemy w tym brzmieniu, naprawiamy to w taki sposób, że konsekwencji tej winy nie będą ponosić inwestorzy. W projekcie ustawy mamy wprost napisane, że jeżeli chodzi o wszystkie wnioski, które zostaną złożone przed 16 października przez inwestorów, niezależnie od tego, kiedy zostaną wydane decyzje o warunkach zabudowy, to te decyzje będą miały walor bezterminowości odnośnie do ważności tych warunków zabudowy. Propozycja, którą złożyło Prawo i Sprawiedliwość zakłada, że to nie będzie 16 października, tylko 30 czerwca przyszłego roku, co spowoduje, że we wszystkich gminach nagle pojawią się nowe wnioski o warunki zabudowy. Urbaniści, zamiast zajmować się planem ogólnym danej gminy, wrócą do zajmowania się nowymi wnioskami o warunki zabudowy. Widzimy to w tej medianie składania wniosków o warunki zabudowy w poszczególnych gminach, bo kiedy upływał ten pierwotny termin na składanie wniosków o warunki zabudowy, w gminach pojawiły się kolejki wnioskodawców z wnioskami o warunki zabudowy. Wprowadzenie takiego przepisu, który proponuje pan poseł Uściński, zawali znowu gminy warunkami zabudowy, a nie rozwiąże problem. Chodzi o to, żebyśmy te plany ogólne gmin jak najszybciej uchwalili, nie później niż do końca czerwca przyszłego roku, m.in. z racji kamieni milowych KPO. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
(Poseł Iwona Ewa Arent: Mówcie tak dalej.)