Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Chcę zwrócić uwagę na kolejną bulwersującą sprawę z końcówki rządów Prawa i Sprawiedliwości: rozdanie 13 mld zł wybranym uczelniom wyższym, poza oficjalnym budżetem państwa. Te środki przekazano w formie obligacji, ˝poza kontrolą˝ Sejmu, bez jasnych kryteriów, a według ministra nauki - ˝po uważaniu˝. Takie słowa i działania są dowodem na to, że publiczne pieniądze traktowano jak partyjny fundusz nagród, rozdawany lojalnym ośrodkom zamiast inwestowania w naukę i zapewnienie równych szans młodym ludziom.
W tym samym czasie, w drodze autopoprawki do ustawy okołobudżetowej, rząd dodał 900 mln zł na podwyżki dla sędziów, prokuratorów i członków Trybunału Konstytucyjnego, czyli instytucji, które przez lata służyły PiS-owi jako narzędzia władzy.
To nie była polityka odpowiedzialności, to była polityka ˝na odchodne˝ - szybkie transfery i zabezpieczenie swoich interesów przed oddaniem steru państwa. Trudno to nazwać inaczej niż finansowym pożegnaniem w stylu PiS - po cichu, bez przejrzystości, z myślą o swoich, a nie o obywatelach. Dziś naszym obowiązkiem jest nie tylko ujawnienie tych decyzji, ale też wprowadzenie mechanizmów, które uniemożliwią podobne działania w przyszłości.