Szanowny Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Nawiązuję do słów mojego przedmówcy. Rzeczywiście nad polskie rolnictwo nadciągają jeźdźcy Apokalipsy - umowa z Mercosurem, nowa umowa handlowa z Ukrainą, szalony Europejski Zielony Ład i pewne załamania na rynku zbóż i ziemniaka. Ale chcę powiedzieć o dramacie, wręcz armagedonie, jeśli chodzi o produkcję ziemniaków. 25 gr za kilogram, a w big bagach 5 gr za kilogram, czyli 50 zł za tonę. To jest praktycznie dramat polskiego producenta ziemniaków. I teraz pytanie w aspekcie wykorzystania pomocy publicznej czy też pomocy de minimis: Czy planujecie interwencyjny skup ziemniaków? Czy chcecie dopłacać albo czy organizujecie dopłaty do przechowywania ziemniaków? Po drugie, dlaczego sieci handlowe sprowadzają tańsze ziemniaki z Niemiec, Francji itd.? Czy nie można tego ukrócić? Stwórzcie systemowe rozwiązanie (Dzwonek), zanim będzie bankructwo polskiego producenta ziemniaków. (Oklaski)
(Głos z sali: Pan chce kupić taniej czy drożej?)