Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Czy pacjentom jest lepiej i czy się cieszą (?!) - jak twierdzi pani minister zdrowia. Dziś w systemie ochrony zdrowia dominuje myślenie magiczne. Najpierw poprzednia pani minister Izabela Leszczyna twierdziła, że wszystkie problemy w ochronie zdrowia znikną jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Jak wiemy, problemy nie zniknęły. Natomiast zaczęły znikać środki z NFZ.
Z kolei nowa pani minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda nie tylko uwierzyła, ale wręcz wzmocniła wymiar myślenia magicznego. Otóż stwierdziła, że obecnie ˝pacjentom jest lepiej˝ oraz ˝jeżdżę po kraju i widzę, jak się ludzie cieszą˝. Niesamowite. Wszak z punktu widzenia medycznego myślenie magiczne jest naturalne u dzieci, choć u dorosłych często pojawia się w sytuacjach stresowych. Pani minister próbuje po prostu czarować rzeczywistość. A rzeczywistość jest niestety okrutna i nie widać planu ani strategii naprawy. Pacjenci utracili poczucie bezpieczeństwa zdrowotnego. Szpitale toną w długach. Nawet mają obowiązek oszczędzania na posiłku szpitalnym. Kolejki do specjalistów wydłużają się, a po decyzji o ograniczeniu specjalistycznych badań obrazowych i wprowadzeniu de facto limitów w poradniach specjalistycznych - pacjenci zaczynają się bać o swoje życie.
Widzimy, że w tym szaleństwie jest metoda. Zresztą pani minister ani ogólnie koalicja 13 grudnia już nawet nie udają - sukcesywnie dążą do prywatyzacji polskiej ochrony zdrowia. Zatem najpierw deprecjacja etosu medycyny i powolna degradacja majątku szpitali, a następnie wprost wymuszona prywatyzacja. Czy zdążą?!