Pani Marszałkini! Wysoka Izbo! Polska od lat staje się atrakcyjnym miejscem turystycznym... (Gwar na sali, dzwonek)
Wicemarszałek Monika Wielichowska:
Panie pośle...
Poseł Danuta Jazłowiecka:
W roku 2024 udzielono 97,5 mln noclegów. To historyczny rekord. Jesteśmy krajem o dużym i wciąż rosnącym ruchu turystycznym, który jest ważnym filarem lokalnych gospodarek. To efekt pracy samorządu, przedsiębiorców i samych mieszkańców w podnoszeniu atrakcyjności turystycznej naszych regionów i powód do dumy. Ale jest też druga strona medalu. Są nią ponoszone przez samorządy koszty obsługi ruchu turystycznego.
Oto dwa przykłady z mojego regionu, z Opolszczyzny. Gmina Turawa - popularne miejsce wypoczynku nad jeziorem w sezonie letnim funkcjonuje jak miejscowość kilkukrotnie większa, niż wskazuje liczba mieszkańców. Drugi przykład - Głuchołazy, gmina górska i turystyczna. Przez cały rok utrzymuje infrastrukturę, porządek i bezpieczeństwo dla gości, ale jednocześnie mierzy się z dodatkowymi wyzwaniami jak skutki klęsk żywiołowych. W Polsce podobnych przykładów są dziesiątki.
Dzisiejsza ustawa znosi ograniczenia (Dzwonek) obowiązujące od lat 90. ubiegłego stulecia i nadaje samorządom prawo, by ponoszone koszty w sposób uczciwy i lokalnie kontrolowany rekompensować w postaci nakładania opłat turystycznych przez rady miast i gmin. Nowe prawo zapewnia środki na wsparcie utrzymania obiektów zabytkowych, infrastruktury, czystości i ochrony środowiska tam, gdzie presja turystyczna jest największa.
Mam pytanie. Czy ten rodzaj opłaty będzie dedykowany konkretnym zadaniom? Dziękuję.