Wystąpienie w Sejmie · 24 lipca 2024

Sprawozdanie Komisji Kultury i Środków Przekazu o poselskim projekcie uchwały w sprawie ustanowienia roku 2025 Rokiem Stefana Żeromskiego (druki nr 329 i 474)

Mówi: Poseł Daria Gosek-Popiołek (Lewica) · 16. posiedzenie Sejmu, punkt 14. porządku obrad

Dotyczy: druk nr 329, druk nr 474

Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Stefan Żeromski to wybitny pisarz, wizjoner, zaangażowany obywatel. Ale to, co nam zostawił, jest większe niż jego powieści. To historia człowieka rozumiejącego Polskę i polskość, które chciał odzyskać, budować i których chciał bronić. On rozumiał, jak wielkim zadaniem jest niepodległość i że musi być ona związana ze sprawiedliwością społeczną i równością, bo w przeciwnym razie nie będzie jej tak naprawdę wcale. Jest piękne wspomnienie o Żeromskim Jana Cynarskiego pseud. Jan Krzesławicki, działacza PPS-u zamordowanego w Auschwitz w 1905 r. Żeromski z rodziną mieszkał wtedy w Nałęczowie, w tym samym domu co Gustaw Daniłowski. Tam było ognisko ruchu PPS-owskiego, promieniującego na całą okolicę. Żeromski założył tajną szkołę, był twórcą wszystkich poczynań społecznych, bo był przede wszystkim człowiekiem czynu.

Był koniec października, koleje stanęły. Nagle gruchnęła wieść o manifeście październikowym i o upadku absolutyzmu. 1 listopada 1905 r. zaimprowizowano zebranie na wzgórzu. Przyszli socjaliści i przyszła Narodowa Demokracja z miejscową inteligencją i starym działaczem, chłopem Poniatowskim na czele. Endecy przemawiali hamująco, przestrzegali przed rozpętaniem ruchu. Prawili dużo o jedności narodowej. Świetnie się rozprawił z nimi Daniłowski, który dowodził, że jedność działania rewolucyjnego jest najlepszą formą jedności narodowej. A potem przemawiał Żeromski. Padały mocne, ważkie i ciężkie słowa. Gromił ugodę i słabość, nawoływał do ofiarnego czynu. Przypomniał, że masy pracujące, robotnicze i chłopskie są narodem, a poza tym narodem pozostaje tylko garstka zdrajców i zaprzańców. Kto chce walki o niepodległość i lepszą przyszłość narodu, ten pójdzie z nim, za czerwonym sztandarem.

Wolność, równość i braterstwo to dla Żeromskiego nie były puste hasła. Widzimy to w jego literaturze, w jego życiu. Był krytycznym świadkiem historii. Wyciągał wnioski z klęski powstania styczniowego. Widział upadek moralny szlachty i mieszczaństwa. Nie zamykał oczu na nędzę niższych warstw społeczeństwa. Polska musiała być państwem dla wszystkich. Pięknie w tym kontekście pisał Kozicki w ˝Słowie Polskim˝ o Żeromskim, analizując poemat dramatyczny ˝Róża˝. ˝Jest w nim jednak niewątpliwie wiele z tego, co nazwano trafnie byronizmem socjalistycznym, jest ogromne wyczulenie na objawy krzywdy społecznej˝.

Żeromski walczył o Polskę, w której - tu cytat - gospodarzyć będzie lud, a praca stanie się najwyższą miarą ludzkiej wartości. Dlatego już po odzyskaniu niepodległości nie uznał, że jego praca jest skończona, i angażował się politycznie, choćby uczestniczył wraz z Janem Kasprowiczem w akcji przedplebiscytowej, m.in. w Iławie, Prabutach, Kwidzynie, ale i w wielu innych miejscowościach. Działał społecznie. Tu można przytoczyć przykład jego pracy w ramach towarzystwa pomocy ociemniałym ˝Latarnia˝ czy działań w 1923 r. wokół wsparcia finansowego dla zagrożonej upadkiem Biblioteki Publicznej m.st. Warszawy. I co najważniejsze, konsekwentnie, otwarcie, z pełnym zaangażowaniem, z całym swoich autorytetem (Dzwonek) wyrażał zaniepokojenie słabością państwa polskiego: rozwarstwieniem społecznym, biedą, nierównościami.

Postawił przed przyszłymi pokoleniami wiele wyzwań i w roku 2025 oprócz jego upamiętnienia powinniśmy zadać sobie pytanie o to, czy wypełniamy te zadania w wolnej Polsce. Dziękuję.

(Przewodnictwo w obradach obejmuje wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak)

Źródło: stenogram posiedzenia Sejmu RP (API Sejmu). Wszystkie wystąpienia: Daria Gosek-Popiołek