Proszę o odpowiedź na piśmie.
Jakie konkretne kategorie dokumentów i rzeczy (poza dowodami osobistymi i paszportami) rząd zamierza praktycznie wyłączyć spod reżimu ustawy jako ˝uregulowane w innych ustawach˝ i czy powstaną wykaz/wytyczne dla starostw?
Czy projektodawca analizował ryzyko chaosu kompetencyjnego, gdy znalazca nie będzie wiedział, czy stosować ustawę o rzeczach znalezionych, czy ˝inne przepisy˝, a na dokumencie nie będzie żadnej informacji?
Dlaczego rząd przesądza, że zawiadomienie ma iść ˝niezwłocznie˝ do starosty według miejsca znalezienia, skoro praktycznie wiele rzeczy ˝znajduje się˝ w podróży (pociągi, autokary, lotniska)? Jak wyznaczać miejsce znalezienia w takich przypadkach?
Czy przewidziano terminy maksymalne na przekazanie rzeczy między powiatami oraz standardy zabezpieczenia w transporcie (szczególnie dla dokumentów i nośników danych)?
Jakie rozwiązania informatyczne (rejestry, integracje) mają zapewnić, że starosta ˝pośredniczący˝ i starosta ˝właściwy˝ nie będą prowadzić równolegle tej samej sprawy?
Kto będzie administratorem danych i kto poniesie odpowiedzialność w razie naruszenia ochrony danych (wyciek, nieuprawniony dostęp) w starostwie lub w transporcie między powiatami?
Czy przewidziano obowiązek natychmiastowego powiadamiania osoby, której dane dotyczą, że jej dokument/nośnik został znaleziony (żeby mogła np. zastrzec dokumenty, zmienić hasła), czy nadal będzie to zależne od ˝poszukiwania˝ przez urząd?
Jak będzie wyglądał protokół zniszczenia: kto ma uczestniczyć, jakie wymagania dowodowe (monitoring, komisja), jaka archiwizacja protokołów, aby wykluczyć nadużycia?
Czy rząd oszacował koszty bezpiecznego niszczenia (niszczarki, usługi certyfikowane, utylizacja nośników) i dlaczego jednocześnie twierdzi w OSR, że zmiany nie spowodują dodatkowych kosztów dla sektora finansów publicznych?