Wysoka Izbo! To nie jest żadna reforma systemu antykorupcyjnego w Polsce, to jest projekt likwidacji jednej z najważniejszych instytucji państwa walczących z korupcją, Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Rząd Donalda Tuska chce zniszczyć CBA i mnie to kompletnie nie dziwi. Jeśli w otoczeniu tego środowiska politycznego pojawiają się takie osoby jak Sławomir Nowak, Stanisław Gawłowski, to trudno się dziwić, że chcą zniszczyć instytucję niewygodną. Nie dziwi mnie, że właśnie ta większość parlamentarna, zaraz także głosami Romana Giertycha i Tomasza Grodzkiego, chce dziś doprowadzić do likwidacji instytucji, która przez lata była symbolem walki państwa z korupcją. Pozostają jeszcze poważne pytania merytoryczne: Dlaczego rząd nie chce reformować, wzmacniać wyspecjalizowanej służby antykorupcyjnej i decyduje się ją po prostu zlikwidować? Jakie analizy wykazały, że rozproszenie kompetencji CBA pomiędzy różne instytucje zwiększy skuteczność walki z korupcją? Bo dziś wygląda to tak, jakby zamiast wzmacniać państwo (Dzwonek) w walce z korupcją, rząd Tuska postanowił usunąć instytucję, która była dla wielu jego kolegów niewygodna. (Oklaski)
(Poseł Przemysław Witek: Darek, kolegom z CBA się spodobało.)
(Poseł Dariusz Matecki: Dzięki, przekażę.)