Pytania
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Żyjemy w epoce e-commerce. Polacy kupują on-line wszystko - od ubrań po samochody. Czas, aby administracja skarbowa przestała odstawać od tych standardów. Prezentowany projekt ustawy to koniec ery wymagających proceduralnie licytacji i początek portalu eLicytacje Krajowej Administracji Skarbowej.
Dziś, aby kupić ruchomość od fiskusa, często trzeba jechać na drugi koniec Polski. Dzięki nowemu portalowi licytacja stanie się dostępna dla każdego, z dowolnego miejsca, za pomocą kilku kliknięć. Co to oznacza w praktyce? Większą liczbę chętnych. A większa konkurencja to wyższe ceny sprzedaży, co jest kluczowe zarówno dla wierzyciela, jak i dla samego dłużnika, którego zobowiązania zostaną szybciej spłacone.
Warto podkreślić jeszcze jeden aspekt: zasadę minimalizacji danych. Projekt usuwa imię i nazwisko dłużnika z publicznych obwieszczeń. Państwo ma skutecznie ściągać należności, a nie niepotrzebnie stygmatyzować obywatela.
To rozwiązanie sprawdzone już w egzekucji sądowej, które teraz wdrażamy w administracji. To profesjonalizm, oszczędność czasu i skuteczność działań.