Pani Marszałkini! Wysoka Izbo! Szanowni Państwo! Jestem głęboko przekonana, że każda kobieta sama powinna zdecydować o tym, czy chce, czy może i będzie w stanie urodzić dziecko i ponosić trudy macierzyństwa.
Przeciwnicy legalnej aborcji są wrogami kobiet, są przekonani, że mogą za kogoś zdecydować o jego wyborach i o jego sumieniu. Jeśli ktoś chce dokonać aborcji, to i tak jej dokona. Jest to tylko kwestia kwoty. Już była tu mowa o pieniądzach, więc właśnie to jest kwestia tego, że kobiety, które nie dysponują odpowiednią kwotą, są w tym momencie w bardzo trudnej sytuacji.
Naszą rolą, rolą polityków nie jest narzucanie naszego światopoglądu innym ludziom ani kontrola sumienia innych ludzi. Każdy ma prawo w tym względzie decydować sam i to jest nasze własne sumienie (Dzwonek). A jeżeli chodzi o ilość urodzeń w naszym kraju, to jest kwestia bezpieczeństwa kobiet. Przestańmy udawać. Kobiety muszą same decydować. Dziękuję. (Oklaski)