Panie Marszałku! Wysoka Izbo! W listopadzie 2021 r. byłam jedną z pierwszych osób, które pytały o wizy w krajach azjatyckich. Pytałam o takie kraje jak Indonezja czy Tajlandia. Wzbudziło moje podejrzenie to, że tacy prawdziwi pracownicy zarobkowi, którzy potrzebują przyjechać do Polski i pracować w Polsce, nie otrzymują tych wiz. Oni czekali długie miesiące na wizy. W MSZ-ecie i w ambasadzie otrzymywałam odpowiedź, że jest specjalna firma, która zajmuje się loterią wizową, i to wszystko jest transparentne, wszystko jest oczywiste, jak najbardziej logiczne i jasne.
Ale my się pytamy, czy ktoś skorelował liczbę wydawanych wiz oraz liczbę wydawanych pozwoleń na pracę z liczbą osób (Dzwonek) przekraczających granice Unii Europejskiej i czy to wszystko zostało porównane z liczbą osób zarejestrowanych w ZUS. Te dane z ZUS powiedzą nam, ile tak naprawdę osób z Tajlandii i z Indonezji pracuje w Polsce, bo te wszystkie dane pozwolą nam wykazać, ilu obcokrajowców przekraczających nasze granice...
Wicemarszałek Włodzimierz Czarzasty:
Dziękuję serdecznie.
Poseł Ewa Kołodziej:
...przyjechało do Polski faktycznie do pracy, a ilu potraktowało nasz kraj jako kraj tranzytowy. Proszę o informację z ZUS-u, bo to są faktyczne informacje, które pozwolą nam to ustalić. Dziękuję ślicznie. (Oklaski)
(Poseł Krystyna Skowrońska: To nie ma wpływu, Ewuniu. Ale nic.)