Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Jest dla wszystkich oczywiste, że połączenie alkoholu i pojazdów mechanicznych grozi śmiercią lub kalectwem. Konsekwencja jest niezbędna przy ograniczaniu dostępności alkoholu, jeśli mamy osiągnąć przeciwdziałanie alkoholizmowi. Mnie interesuje taka sprzeczność. Z jednej strony dziś na stacjach paliwowych można kupić alkohol, ale z drugiej strony na dworcach autobusowych już nie. Jeszcze ciekawsza sprzeczność występuje, jeśli chodzi o transport kolejowy. Na przykład na dworcach kolejowych nie można kupić alkoholu. Nie wiem, do kogo to ograniczenie jest adresowane, może do maszynistów, bo już w samych pociągach można kupić alkohol. Jeśli chodzi o pociągi krajowe, to tylko w Warsie, do 4,5%, ale już w międzynarodowych pociągach można kupić każdy alkohol (Dzwonek), pod warunkiem że albo się leży w kuszetce, to wtedy piwo, albo się siedzi i zamawia się lunetę i galaretę... (Wesołość na sali)
Wicemarszałek Krzysztof Bosak:
Dziękuję bardzo, pani poseł, już wystarczy.
Poseł Gabriela Lenartowicz:
...bo alkohol powyżej 18% tylko z posiłkiem. (Oklaski)