Dziękuję.
Pani Marszałek! Pani Profesor! Wysoka Izbo! Bardzo dziękuję za sprawozdanie, które jest kwintesencją tego, co się działo w ostatnich latach. Ale przyznaję, że mam trochę niedosyt. Mianowicie mamy problem, i to od wielu, wielu lat, dotyczący tzw. neologizmów, wyrazów pochodzących z języków obcych. Przyznaję, że język angielski nam się wciska na potęgę. Wiem, że pani profesor i rada mało możecie w tej sprawie zrobić, ale chciałbym zwrócić na to uwagę. W tej chwili mamy prezydencję Polski i co rusz słyszymy na posiedzeniach różnych komisji zdania po angielsku. Bardzo fajnie, że państwo ministrowie znają ten język, umieją się w nim poruszać, ale są tłumaczenia wszystkich dokumentów. Można przywołać główny dokument po angielsku, potem podać tłumaczenie. Tego jednak nie ma. I tu bym apelował o bardziej konkretne zajęcie przez państwa stanowiska w tej sprawie, dlatego że uważam, że powinniśmy chronić (Dzwonek) jako dobro narodowe nasz język ojczysty. Dziękuję. (Oklaski)