Głównym problemem jest precyzyjne określenie, jakie działania (walka w legionach, dostarczanie sprzętu, pomoc humanitarna) mieszczą się w pojęciu ˝wsparcia obrony˝, co może prowadzić do nadużyć lub niepewności prawnej.
Istnieje także obawa, że zbyt szeroka abolicja może obejmować osoby, które działały na szkodę interesów RP lub zostały zwerbowane przez wywiady trzecich państw, maskując się wsparciem Ukrainy.
Ustawa może budzić wątpliwości w kontekście zaangażowania obywateli państw trzecich w konflikt zbrojny (najemnictwo), choć ustawa ma na celu chronić ochotników.
Ponadto abolicja często jest postrzegana jako naruszenie zasady równości wobec prawa, jeśli dotyczy tylko jednej grupy społecznej działającej w określonym konflikcie, a nie wszystkich podobnych sytuacji (np. ochotników w innych konfliktach).
Jak rząd zamierza rozwiązać ww. kwestie?