Rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy o CEIDG i Punkcie Informacji dla Przedsiębiorcy (druki nr 2076 i 2155). Mimo deklarowanych ułatwień projekt ma pewne mankamenty i budzi kontrowersje. Największym mankamentem jest wymóg składania wniosków o wpis do CEIDG wyłącznie w formie elektronicznej (przez mObywatel lub biznes.gov.pl). Oznacza to całkowitą rezygnację z wniosków papierowych (składanych osobiście w urzędzie czy listownie), co może stanowić barierę dla osób starszych, osób z mniejszymi kompetencjami cyfrowymi lub mieszkających w miejscach o słabym dostępie do Internetu. Przeniesienie pełnej odpowiedzialności za rejestrację na systemy cyfrowe (mObywatel) budzi pytania o odporność infrastruktury na awarie oraz bezpieczeństwo danych w przypadku potencjalnych ataków cybernetycznych. Zmiany mają wejść w życie w 2026 r., co stawia pod znakiem zapytania gotowość wszystkich systemów informatycznych oraz odpowiednie przeszkolenie użytkowników i urzędników.
Automatyzacja wymiany danych między CEIDG, ZUS/KRUS, MF oraz GUS, choć korzystna, w przypadku błędnych danych wejściowych może automatycznie przenieść błędy do innych rejestrów, co przedsiębiorcy będą musieli prostować w kilku instytucjach. Mimo że projekt przewiduje ułatwienia, towarzyszące mu dyskusje o zmianach w Państwowej Inspekcji Pracy wskazują, że abolicja (wyłączenie sankcji z Kodeksu pracy) nie gwarantuje braku zaległości w zakresie PIT czy ZUS, co tworzy niepewność prawną.
Czy i jak rząd zamierza pomóc przedsiębiorcom i obywatelom w zakresie ww. aspektów?