Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Norwegia ma trzy razy wyższy dochód na mieszkańca niż Polska. Ma od nas bardziej wydajną gospodarkę, lepszą kondycję zdrowotną obywateli i wyższą średnią długość życia. Jeśli chcemy być zdrowi i bogaci, warto naśladować Norwegów. Ale rząd Tuska robi wszystko na odwrót. Norwedzy wprowadzili prawo budowlane, które wymaga, by nowe domy miały kominy i były przygotowane do montażu alternatywnego źródła ciepła: kominka lub piecyka gazowego ze względów na bezpieczeństwo energetyczne. Nawet Niemcy zrezygnowali z zakazywania ogrzewania gazem i olejem. Tymczasem rząd Tuska zakazuje używania kominków i pieców kaflowych, a wkrótce nie będzie można ogrzewać gazem. A najbardziej kuriozalne w tym zakazie jest to, że wydrukowany w milionach egzemplarzy rządowy ˝Poradnik bezpieczeństwa˝ wprost instruuje, żeby przygotować kominek lub piec gazowy na wypadek (Dzwonek) przerwy w dostawie energii. Ba, nawet sam minister energii Miłosz Motyka radzi, by mieć w domu źródło ciepła niezależne od sieci energetycznej.
Premierze! Jeśli dla pańskich ministrów myślenie jest zbyt uciążliwe, to po prostu skopiujcie rozwiązania norweskie i zostawcie polskie kominki w spokoju. (Oklaski)
(Głos z sali: Brawo!)