Szanowny Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Rady osiedli w dużych miastach zupełnie inaczej działają niż w małych, tym bardziej inaczej niż sołtys. Podam przykład średniego miasta, gdzie rada osiedla spotyka się dwa razy do roku, natomiast prezydium wraz z przewodniczącym podejmuje działania organizacyjne. Rozumiem, że ustawa dotyczy absolutnie wszystkich członków rady. I to jest pytanie pierwsze: Czy tak powinno być, czy według was ci wszyscy członkowie, a jest ich o wiele, wiele więcej niż członków prezydium - przecież to jasne i klarowne - powinni podlegać pod tę radę, skoro spotykają się w dużych miastach raz do roku, a w małych dwa razy do roku, bo to prezydium najbardziej działa wraz z przewodniczącym?
I teraz odnośnie do sołtysa. W sprawie sołtysa też należy spojrzeć na całą Polskę. Co do zasady się zgadzam, ale mam obawy, że w niektórych gminach może dojść do sytuacji, że nie będzie kandydatów. I co wtedy? Dziękuję. (Oklaski)