Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Mam pytanie do pana Morawieckiego: Gdzie się schował? Szukałam gdzieś tam w kuluarach, nie widziałam, nigdzie go nie widzę. A on tu powinien być, bo on z tej mównicy za każdym razem kłamał.
I najgorsza rzecz. Dzisiaj wam wytłumaczę, dlaczego odwracam się tyłem. Bo pan Morawiecki jest dla mnie persona non grata. Ten człowiek stanął tutaj na mównicy i oświadczył, że PiS jest spadkobiercą ˝Solidarności˝. Proszę państwa, śmiech na sali. Chyba nawet pan nie przyzna, że on ma rację. Były lata, kiedy byliśmy razem, a dzisiaj wstyd mi za to, wstyd mi, że stajecie tutaj i kłamiecie. Ludzie was oglądają.
Ale mam ostatnie pytanie, to jest sekunda.
(Poseł Szymon Szynkowski vel Sęk: Nie było żadnego pytania.)
Powiedzcie, co z ludźmi, bo oni pytają, co z tymi kartami, które im wręczyliście, a nie dostali żadnych pieniędzy. (Dzwonek) Wytłumaczcie to ludziom, bo oni na to czekają. Dziękuję. (Oklaski)