Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Trudno oprzeć się wrażeniu, że obecny Trybunał Konstytucyjny bardziej przypomina klub partyjny niż niezależny organ państwowy. Krystyna Pawłowicz, Stanisław Piotrowicz, Julia Przyłębska to osoby o wyraźnych powiązaniach politycznych z jedną formacją. Można by żartobliwie powiedzieć, że dla części obywateli trybunał dziś to w zasadzie oddział sejmowej frakcji z dozą władzy sądowniczej.
Dokument sprawozdawczy wyraźnie to potwierdza, eksponując orzeczenia, które dotyczą spraw kluczowych dla PiS-u, chociażby rozstrzygnięcia w sprawach mandatów Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika, uznania niekonstytucyjności działań związanych z komisjami śledczymi czy zmiany w mediach publicznych. Sugeruje to, że dla trybunału najważniejsze są sprawy honorowe partii matki, a reszta konstytucyjnych praw obywateli to już temat poboczny.
Trybunał Konstytucyjny stał się sceną, na której jedna partia wystawia własne spektakle prawne (Dzwonek), decydując, które przepisy są ważne, a które można spokojnie pominąć.
Marszałek:
Dziękuję bardzo serdecznie.
Poseł Iwona Maria Kozłowska:
Instytucja ta powinna być bezstronna, przewidywalna i przejrzysta. Panie prezesie, czekamy na to. Dziękuję bardzo. (Oklaski)